Tag Archive for 'zune'

Arrrrgh, iTunes!

Przeraziło mnie dzisiaj moje przywiązanie do jednego sklepu z muzyką. Sklepu iTunes. Bo i dlaczego nie mógłbym korzystać z innych sklepów niż ten, który oferuje mi Apple?

Rozejrzyjmy się…

  1. Amazon MP3 Downloads -Jest taniej - $0.89 i to w dodatku w $, a nie w Euro. Muszę jednak instalować jakiegoś downloader’a. Oczywiście muszę być mieszkańcem USA i mieć amerykańską kartę kredytową.
  2. Music MSN -Odpadł na starcie, bo mój LiveID nie jest połączony z MSN (wtf?) i nie mogłem się zalogować.
  3. Rhapsody -U.S. only.
  4. Zune -Not Available in My Region.
  5. Yahoo Music -Yahoo! Music Unlimited is available to U.S.-based subscribers only. Chyba są jednak bardzo limited!
  6. Sony Musicstore -Nie dość, że zwijają się 31 marca, to jeszcze proszą mnie bym zainstalował IE i SonicStage 4.3. WTF?
  7. PayPlay.FM -Udało się zalogować, ale wyboru nie mają dużego. Nie udało mi się znaleźć żadnej z 19-tu piosenek, które chcę kupić przez iTunes. Nie mają nawet Davida Bowiego!
  8. 7Digital -U.K. only.

Nie rozumiem w jaki sposób wytwórnie płytowe walczą z piractwem, skoro w takiej sytuacji aż proszą się o korzystanie z torrent! To jest jawne zachęcanie do korzystania z muzyki za darmo.

Zna ktoś inne, dostępne z Irlandii sklepy, gdzie można zaopatrzyć się w muzykę w formacie MP3/MP4/WMA/dowolnie inny format?

DRM

Diabeł jest straszny, wiedzą o tym dzieci małe i te nieco większe. Ale to nie jest powodem, by wskazywać, że DRM zabije nasze prawa konsumenckie, będzie dyktatem narzuconym przez korporacje, etc. A przede wszystkim, nie jest powodem, by wprowadzać w błąd i siać panikę. Zacytuję coś, co niektórzy używają jako źródła wiedzy, czyli Wikipedię:

Digital Rights Management (DRM, zwany też Digital Restrictions Management) - oparty o mechanizmy kryptograficzne lub inne metody ukrywania treści system zabezpieczeń mający przeciwdziałać używaniu danych cyfrowych w sposób sprzeczny z wolą ich wydawcy. W założeniu mechanizm taki ma służyć ochronie praw autorskich twórców, ale może być też wykorzystany do ograniczenia praw użytkowników do legalnego korzystania z danych w systemach komputerowych.

A teraz spróbujmy tak napisać, np. o samochodzie:

Samochód to pojazd mechaniczny z własnym napędem (silnik) i źródłem energii (paliwo, bateria, gaz ropa), dwu- lub trzyśladowy, na 3 (np. cyklonetka), lub więcej kołach (najczęściej 4), w założeniu przeznaczony do przewozu osób, ładunków itp. i mający zdolność poruszania się w dowolnym kierunku, [...] ale może być wykorzystywany także do zabijania ludzi i środowiska.

Brzmi podobnie? Słowa “może być” w tym artykule powodują, że ten artukuł przestaje być rzetelnym źródłem informacji, a staje się polem do popisu dla przeciwników idei. Encyklopedia (do miana której wikipedia aspiruje) nie jest polem snucia domysłów czy bycia polem do stawiania tez w jakiejkolwiek dziedzinie, nawet w obronie dobrych i szczytnych idei. Przeczytajcie to jeszcze raz: “mechanizm [...] ma służyć” (znaczy, że nie służy, a będzie służył?) i “może być wykorzystywany” (przypuszczenie).

Angielska Wikipedia podchodzi do tematu trochę inaczej:

Digital Rights Management (generally abbreviated to DRM) is an umbrella term that refers to any of several technologies used by publishers or copyright owners to control access to and usage of digital data or hardware, and to restrictions associated with a specific instance of a digital work or device. The term is often confused with copy protection and technical protection measures; these two terms refer to technologies that control or restrict the use and access of digital content on electronic devices with such technologies installed, acting as components of a DRM design.

Oba artykuły - polski i angielski - mają część zatytuowaną “Kontrowersje” (ang. odpowiednik to “Controversies, consequences, and examples”).
I nie będę tu polemizował z tym, w jaki sposób DRM jest wykorzystywany. Póki co, nikt jeszcze nie zaimplementował DRM w celu sprawdzania legalności oprogramowania na komputerach (co niektórzy uznają za nieuniknioną przyszłość).
Jednak przyznaję otwarcie: DRM jest do bani. Jednak póki co, wytwórnie muzyczne czy filmowe nie znalazły lepszego (gorszego?) systemu zabezpieczania swoich praw.

Steve Jobs, CEO Apple Inc. (wcześniej Apple Computer Inc., co wyraźnie wskazuje na kierunek, w którym dąży firma) opisał niedawno swoje przemyślenia dotyczące zabezpieczeń stosowanych przy sprzedaży utworów i filmów przez Internet. Jego artykuł, Thoughts on Music, porusza kwestię istnienia 3 różnych i niekompatybilnych systemów DRM (Apple, Microsoft i Sony), wymuszeń jakie stosuje tzw. Wielka Czwórka: Universal, Sony BMG, Warner i EMI, a także pewnego paradoksu dot. używania DRM’ów na przenośnych odtwarzaczach MP3.
Jak pisze Steve, do końca 2006 roku zostało przedanych 90 milionów iPodów i 2 miliardy piosenek ze sklepu iTunes. Oznacza to, że średnio 22 piosenki przypadają na jeden odtwarzacz. Tymczasem, wg. badań większość iPodów jest prawie pełna, co przy najpopularniejszej wielkości odtwarzacza potrafiącego przechować 1000 utworów, daje mniej niż 3% piosenek zgodnych z DRM! Pozostałe 97% to utwory niezabezpieczone. Co więcej - te 97% pochodzi ze źródeł, których zabezpieczyć w żaden sposób się nie da. Specyfikacja RedBook należąca do firmy Philips, opisująca standard CD Audio, nie dopuszcza do stosowania zabezpieczeń przed kopiowaniem. Sony próbowało, ale się nie udało.
Wojna toczy się więc o 3% rynku muzycznego.

Trochę inna sytuacja, choć podobna co do idei, ma miejsce na rynku HD-DVD i BlueRay, szczególnie w przypadku użycia tych nośników w systemie Windows Vista. Ale to chyba materiał na inny post …

2006 - podsumowanie w IT

Zastanawiałem się, jak podsumować ten rok w IT. Na końcu roku mieliśmy wydarzenia jak wypuszczenie Windows Vista, Office 2007, Wii, PS3 (ale nie w Europie). Nie mogę sobie przypomnieć co stało się wcześniej.

Co według Was było ważnym wydarzeniem roku 2006 w IT?

==update==

Kalendarzowo:

Źródła:

Zune. Armia. Dell.

Zainstalowałem oprogramowanie do Zune, samego odtwarzacza jeszcze nie posiadając. By było śmiesznie, zainstalowałem wersję dla Windows Vista, systemu którego jeszcze nie ma na rynku (no, może poza MSDN) ani samej wersji, która jeszcze nie jest publicznie dostępna (strona zune.net informuje o braku wsparcia dla Windows Vista, hehe).

Od ponad roku używam iTunes, dlatego mam porównanie. Zune jest lżejszy, mniejszy i szybszy. Nie ma takich samych funky okładek jak iTunes i nie przycina się od czasu do czasu przechodząc między playlistami. Ale też nie pobiera podcastów z RSS’a. Podobno w następnej wersji oprogramowania ta opcja już będzie. Tak czy inaczej, opis będzie niepełny dopóki nie będę miał w ręce odtwarzacza. Już wysłałem emaila do chłopaków ze Stanów.

Z innej beczki, w najnowszym przetargu na komputeryzację armii (na 10 mln PLN) MON zażyczyło sobie portów PS/2 zamiast USB. Więc już na starcie odpadł Dell. Ale dlaczego PS/2, które już praktycznie nigdzie nie są używane i sprzedawane? A bo w MON ktoś tak napisał i tak ma być.

Ale ja będę przekorny i napiszę, że to rozwiązanie ma sens. Do portu PS/2 nikt nie podłączy pamięci i nie skopiuje zawartości dysku twardego, nie uruchomi złośliwego oprogramowania, etc. Ponadto portów USB nie można dedykować, np. tylko do klawiatury czy myszek. PS/2 jest więc rozwiązaniem bezpieczniejszym! A w MON przecież o bezpieczeństwo głównie chodzi! Inną sprawą jest, jak głosi stara mądrość, że jakakolwiek forma dostępu fizycznego do komputera oznacza koniec bezpieczeństwa danych.
I będę się tak łudził dalej mając nadzieję, że nowo zamiawiane komputery w ogóle portów USB nie będą miały, a w armii nie zalegają sterty klawiatur i myszek pod PS/2, które ktoś koniecznie chce wykorzystać…
A przedstawiciele Della niedługo wbijają łopatę pod nową fabrykę pod Łodzią…

Apple i malware, część dalsza

Znacie historię, więc nie będę jej streszczał. Opiszę tylko co stało się później.

Mój kolega z pracy (de facto pracujemy w tym samym teamie, robimy te same rzeczy, różni nas ocean i z pewnością zasób wiedzy) Jonathan Poon odpisał Apple na ich zarzuty dotyczące braku kontroli jakości oprogramowania Microsoftu. W 100% się z nim zgadzam! Apple dało plamę i to dużą. Może MS powinien teraz wypuścić reklamę podobną do tej Apple’a ale z iPodem i Zune w miejsce odpowiednio PC i Maca?
Nie wiem jaka jest polityka bezpieczeństwa i jakości w Apple, za to wiem jaka jest w Microsofcie - sam ją kształtuję! I wiem, że sytuacja jaka spotkała Apple w mojej firmie po prostu nie może mieć miejsca.

Lektura:




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All rights reserved. Quotations from this blog require author's written approval.
PL: Wszelkie prawa zastrzeżone. Cytaty z tego bloga wymagają pisemnego zezwolenia autora.

Add to Technorati Favorites