Tag Archive for 'sla'

Elastyczne SLA

Dziś natknąłem się na informację, która z jednej strony mnie rozśmieszyła, a z drugiej poważnie zaniepokoiła. W tejże informacji było użyte następujące sformułowanie:

SLA is lower this week due to [...] impacting our system performance.

Ktoś pomylił sobie słówko availability z pojęciem SLA, które oznacza Service Level Agreement. I to ostatnie jest porozumieniem między klientem a usługodawcą o poziomie świadczonych usług, więc nie może ulegać zmianie bez re-negocjacji z klientem!

SLA jest wyznacznikiem świadczenia usług, jest poziomem którego dotrzymywanie jest bardzo ważnym elementem jakości tychże usług. W najgorszym przypadku jest celem, do którego usługodawcy dążą. Tym bardziej SLA, które zmienia się co tydzień jest wielkim nieporozumieniem!

P.S. Jeśli ktoś myśli, że to był Eircom, jest w błędzie :)

Czas a SLA

W analizie ryzyka dla swojego projektu oceniałem ostatnio możliwy do zaakceptowania czas downtime’u serwerów. Poza analizowaniem zajętości łącza, planowaniem zużycia pamięci, zajętości dysków (stosunek wielkości do czasu, skala: 6, 12, 24 miesiące) musiałem też przyjąć pewne akceptowalne wartości uptime. Niektórzy nazywają to po prostu SLA, ja nazywam to jedynie składową SLA (Teoria dążenia do doskonałości).

W celu dokładnej analizy ile czasu możemy poświęcić na downtime i jaki odpowiada temu poziom SLA przydatna może być poniższa tabelka. Oszczędza trochę czasu i liczenia.

Uptime Daily Monthly Yearly
95% 72.00 minutes   36 hours   18.26 days  
99% 14.40 minutes   7 hours   3.65 days  
99.9% 86.40 seconds   43 minutes   8.77 hours  
99.99% 8.64 seconds   4 minutes   52.60 minutes  
99.999% 0.86 seconds 26 seconds 5.26 minutes

Tabelka pochodzi z dokumentu Planning and architecture for Office SharePoint Server 2007, Part 2.

Firmy hostingowe, czy ogólnie usługodawcy IT, których uptime jest na poziomie 99.9% (czyli w środku tej tabeli) mogą pozwolić sobie na jedynie 86.4 sekund (minutę i 26.4 sekundy) dziennie niedziałającej usługi. Za taki poziom płaci się dużo. Wyobraźcie sobie zatem poziom 99.999% - 5.26 minuty w skali roku!

Deleted Items [13523]

To kawałek z mojego Outlooka z biura. W ciągu ostatnich kilku tygodni skasowałem 13,523 wiadomości.

Ale nie o tym będzie ten wpis. Dziś miałem znów okazję przekonać się o wyższości mojej firmy hostingowej nad innymi firmami. Znów miałem okazję poznać profesjonalizm ich działania, doskonałą komunikację z klientem i niezawodną technologię i język jakim się posługują.
Dla tych, którzy nie rozpoznali sarkazmu w poprzednim zdaniu polecam kilka moich poprzednich notatek: A u nas działa…, A u nas działa, cd., A u nas działa, odcinek trzeci, Plummet i “A u nas działa”, niekończąca się historia.

Dziś tematem przewodnim mojej przygody stał się serwer pocztowy. Z jakiegoś powodu przy korzystaniu z webmaila otrzymywałem wiadomość o treści zbliżonej do “IMAP server has dropped connection”, co w języku kraju nad Wisłą można przetłumaczyć na “serwer IMAP rozłączył się”. Trwało to do wieczora, kiedy nagabywany przez innych użytkowników mojego serwera pocztowego pokusiłem się o wysłanie zapytania do firmy S. z prośbą o sprawdzenie sytuacji. Odpowiedź, prawie natychmiastowa, brzmiała mniej więcej tak: “w związku z problemami wydajnościowymi serwera pocztowego zdecydowaliśmy się przenieść wszystkie twoje konta na nowy, szybszy serwer. Nowy serwer powinien być dostępny po aktualizacji DNS”.

Czego brakuje w tym komunikacie? Wydaje mi się, że uprzedniego poinformowania mojej osoby o zamiarze przenosin wraz z dokładną datą i godziną, najlepiej godziną nocną i datą i godziną pełnego powrotu funkcjonalności serwera. Ponadto, jeśli muszę wszystkim moim użytkownikom wysłać wiadomości SMS (bo przecież serwer pocztowy nie działa!) o zmianie serwera POP3, to dlaczego oni piszą o odświeżeniu DNS? No, chyba że to zupełnie nowy serwer … W takim razie jestem zaszczycony, że jestem pierwszy.

Tylko w takim razie, gdzie się podziała moja stara poczta? Po około 12 godzinach od momentu wystąpienia problemu mam w skrzynce jedynie nowe wiadomości. Ręce opadają.

Firma Servage po raz kolejny pokazała swój profesjonalizm i doskonały kontakt z klientem. Jeśli ktoś byłby chętny zapłacić mi za antyreklamę tej firmy - zrobię to gratis! Nawet bannera antyreklamowego zrobię albo dam na niego miejsce.

Od dzisiaj szukam profesjonalnej firmy hostingowej, która wie jak ważne są dane klienta, informuje o aktualizacjach, wie co to SLA i ma w miarę szybkie łącza. Nie jestem sknera i za dobrą usługę dobrze płacę. Jeśli ktoś z Was zna, poleca, reklamuje, proszę o kontakt w komentarzu lub poprzez formularz kontaktowy

**Deleted Item [Servage]

SLA a koszty, prosty przykład

W ostatnim poście dot. zarządzania IT (SLA. Teoria dążenia do doskonałości), wspomniałem o przełożeniu SLA na koszty, co za tym idzie zwiększeniu nie tyle samych kosztów ale ryzyka biznesu na jaki są narażone usługi telekomunikacyjne i IT. Jednak żaden biznes, żaden sukces nie jest tego ryzyka pozbawiony.

W dzisiejszym przykładzie chciałbym pokazać koszty związane z zachowaniem wysokiego SLA firmy hostingowej HostMe Ltd. (jakiekolwiek podobieństwo jest przypadkowe), posiadającej 100 serwerów i 100 klientów (1 serwer na jednego klienta). Zakładam, że serwerownia firmy HostMe spełnia wszystkie standardy bezpieczeństwa i infrastruktury (klimatyzacja, autoryzowany dostęp, procedura pożarowa, UPS’y i generatory, redundancja łącz). Posiada też wykwalifikowaną kadrę monitorującą działanie serwerów i kontaktującą się z serwisem w przypadku awarii.  Firma nie gwarantuje natomiast backupu danych. Skupię się na jedynie na zarządzaniu i analizie w przypadku awarii serwerów.

Czytaj dalej ‘SLA a koszty, prosty przykład’

SLA. Teoria dążenia do doskonałości

Ostatnim czasem, od kiedy zacząłem miewać problemy ze swoim dostawcą usług hostingowych, zacząłem się zastanawiać nad teorią świadczenia tego typu usług, czy też bardziej ogólnie: wszystkich usług z dziedziny telekomunikacji czy IT. Co sprawia, że serwis, z którego usług korzystamy spełnia nasze oczekiwania i jesteśmy z niego zadowoleni? Czy to tylko cena sprawia, że jesteśmy zadowoleni z serwisu, a może takie “drobnostki” jak możliwość dodzwonienia się do serwisu, “ludzki” język pomocy technicznej czy też może usługa, która “po prostu działa”?

Czytaj dalej ‘SLA. Teoria dążenia do doskonałości’




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All software used by author of this blog come from legal sources.

Add to Technorati Favorites