Do tej pory widok z lotu ptaka na mapach Live.com był ograniczony do większych miast i to przeważnie w USA. Jednak od zeszłego tygodnia na stronie maps.live.com można oglądać zdjęcia z lotu ptaka (czyli bliższe i bardziej dokładne) takich miast jak Dublin, Carlow, Cork, Galway, Limerick, Navan czy Wexford.
Poniżej zrobiłem małe zestawienie kilku miejsc z Dublina.
Większość odwiedzających Irlandię zaczyna swoją przygodę na lotnisku w Dublinie.
Przejeżdżając przez centrum O’Connell St nie można nie zauważyć GPO, czyli General Post Office - budynku na stałe wpisanego w historię walki o niepodległość Irlandii. Obok stoi The Spire (Spire of Dublin), czyli monumentalny, 120-metrowy metalowy szpikulec na środku ulicy.
Jadąc dalej przejeżdza się przez most O’Connell Bridge (szerszy niż dłuższy).
Jeśli zdecydujemy się na pieszą wędrówkę w stronę Temple Bar, nie można nie zauważyć Ha’Penny Bridge.
Idąc dalej w kierunku stacji Heuston na prawej miniemy budynki Four Courts, czyli budynki sądów.
Jeśli jednak zdecydujemy się zwiedzić brzegi rzeki Liffey w przeciwnym kierunku zobaczymy Custom House - budynek, który był świadkiem masowej emigracji Irlandczyków do ziemi obiecanej, Stanów Zjednoczonych, w czasie klęski głodu. Z nabrzeża przed tym budynkiem odpływały statki w podróż przez ocean.
Kierując się w stronę St. Stephen’s Green będziemy mijali po lewej stronie Trinity College, jedną z najstarszych w Europie uczelni wyższych.
Idąc dalej, dołączymy do tłumu ludzi na Grafton Street, ulicy słynnej z najdroższych sklepów w Irlandii.
Tak odmienne historycznie od świadectwa Custom House jest także Dundrum Shopping Centre, największe w Irlandii centrum handlowe (na tym zdjęciu widać tylko fragment).
Jednak, jeśli wizyta jest stricte businessowa, np. by odwiedzić Microsoft w Sandyford, by nie pomylić, budynki Atrium A & B wyglądają tak:
Centrum deweloperskie Microsoftu (EDC) położone jest w odległości około 2 km, w Leoparstown:
Dla porównania, budynek 114 (mój team) na kampusie w Redmond, do którego wybieram się w przyszłą środę.
Zdjęcia z Irlandii nie zostały zrobione wczoraj, o czym może świadczyć istnienie żurawi i budnków w konstrukcji obok miejsca, gdzie mieszkam:
Ten żółty żuraw, który jest widoczny na tym zdjęciu został przeze mnie uwieczniony na poniższej fotografii. Jak widać, był już w rozbiórce, a zdjęcie zostało wykonane 7 sierpnia 2007.
Live ze swoim “bird’s eye” jest rewelacyjny. Pozwala zobaczyć odległe miejsca bez ruszania się z domu. Mimo, że zdjęcia nie oddają w pełni klimatu Irlandii pozwalają jednak zobaczyć kawałek miejsca, który stał się dla dziesiątków tysięcy Polaków drugim domem.



















Ostatnie komentarze