Tag Archive for 'drm'

Prawo a granice

A propos ostatniej mojej notki dotyczącej złamania przeze mnie prawa poprzez umieszczenie klucza do łamania HD-DVD: jeśli jako wciąż obywatel polski bloguję z Irlandii, poprzez serwery proxy znajdujące się w USA, a blog znajduje się na serwerze w Niemczech, którego właścicielem jest firma duńska, którego kraju ustawodawstwo będzie mnie obowiązywało?

:)

Numerek na własność

Według AACS opublikowanie przeze mnie 128-bitowej liczby w poście Fight Digg, fight jest nielegalne. Okazuje się, że AACS jest właścicielem tego ciągu liczba w postaci szesnastkowej i nikt inny nie może się nim posługiwać.

Drogi czytelniku, jeśli nie masz jeszcze jakiegoś ciągu cyfr na własność, to strona Freedom to Tinker - You Can Own an Integer Too — Get Yours Here Ci w tym pomoże. Skoro AACS może sobie przywłaszczyć rządek cyfr, to zgodnie z ustawą na którą się powołują, każdy z nas też może stać się właścicielem podobnego tworu intelektualnego. Zawłaszcz swój!

Oto moje “szczęśliwe” cyferki w postaci hex: F3 E3 78 3E 5E F2 D1 18 20 9F FE 28 34 DF 51 BF

Jeśli je skopiujesz, złamiesz prawo!
Paranoja siÄ™ga zenitu, zobaczymy co z tego wyjdzie …

EMI może zdjąc zabezpieczenia z części muzyki

Ten news gruchnął z samego rana. Krążą plotki, jakoby EMI, jeden z największych producentów i dystrybutorów muzyki na świecie zdecydował się na zdjęcie zabezpieczeń z części muzyki, która jest udostępniania choćby przez Apple iTunes Store.

Czym są wspomniane zabezpieczenia pisałem kiedyś w poście zatytułowanym DRM. Czyżby okazało się, że prezes Apple (kiedyś Apple Computer) Steve Jobs był aż tak wpływowy?

Zwrócić DRM?

Kiedy kupujemy towary, zawsze, mimo że towar wydaje siÄ™ pierwszej jakoÅ›ci i dziaÅ‚ajÄ…cy, sprawdzamy czy istnieje możliwość zwrotu. ZresztÄ… prawo europejskie daje nam gwarancjÄ™ zwrot towaru, tzw. prawo cooling-off, czyli “ostudzenia emocji”. OczywiÅ›cie to samo prawo nie dotyczy wszystkich towarów, i tak co ma zastosowanie do lodówki czy sprzetu audio-wideo nie ma już zastosowania dla chleba czy lekarstw (tych ostatnich zwracać z tego co dobrze pamiÄ™tam nawet nie wolno).

A jak ma się sytuacja z muzyką czy wideo zabezpieczoną DRM? Żaden ze sklepów internetowych (iTunes, Zune, Sony) nie oferuje takiej opcji dla klienta, a co więcej, iTunes dla przykładu wymaga ponownego zakupu piosenki, jeśli chcemy ją odtworzyć na szóstym z kolei komputerze (czy na szóstej instalacji iTunes).

Prawem konsumenta w stosunku do muzyki on-line bÄ™dzie w najbliższym zajmować siÄ™ Komisja Europejska. Organizacje konsumenckie w Norwegii już wystosowaÅ‚y prostest nie uwzglÄ™dniajÄ…cy prawa cooling-off w regulaminie sklepu iTunes. WiÄ™cej na stronach Dzienniku Internautów - Muzyka online - problem ze … zwrotem do sklepu.

Sam nie wiem, czy można zwrócić do sklepu zamówione oprogramowanie? Windows, Office?

DRM

Diabeł jest straszny, wiedzą o tym dzieci małe i te nieco większe. Ale to nie jest powodem, by wskazywać, że DRM zabije nasze prawa konsumenckie, będzie dyktatem narzuconym przez korporacje, etc. A przede wszystkim, nie jest powodem, by wprowadzać w błąd i siać panikę. Zacytuję coś, co niektórzy używają jako źródła wiedzy, czyli Wikipedię:

Digital Rights Management (DRM, zwany też Digital Restrictions Management) - oparty o mechanizmy kryptograficzne lub inne metody ukrywania treści system zabezpieczeń mający przeciwdziałać używaniu danych cyfrowych w sposób sprzeczny z wolą ich wydawcy. W założeniu mechanizm taki ma służyć ochronie praw autorskich twórców, ale może być też wykorzystany do ograniczenia praw użytkowników do legalnego korzystania z danych w systemach komputerowych.

A teraz spróbujmy tak napisać, np. o samochodzie:

Samochód to pojazd mechaniczny z własnym napędem (silnik) i źródłem energii (paliwo, bateria, gaz ropa), dwu- lub trzyśladowy, na 3 (np. cyklonetka), lub więcej kołach (najczęściej 4), w założeniu przeznaczony do przewozu osób, ładunków itp. i mający zdolność poruszania się w dowolnym kierunku, [...] ale może być wykorzystywany także do zabijania ludzi i środowiska.

Brzmi podobnie? SÅ‚owa “może być” w tym artykule powodujÄ…, że ten artukuÅ‚ przestaje być rzetelnym źródÅ‚em informacji, a staje siÄ™ polem do popisu dla przeciwników idei. Encyklopedia (do miana której wikipedia aspiruje) nie jest polem snucia domysłów czy bycia polem do stawiania tez w jakiejkolwiek dziedzinie, nawet w obronie dobrych i szczytnych idei. Przeczytajcie to jeszcze raz: “mechanizm [...] ma sÅ‚użyć” (znaczy, że nie sÅ‚uży, a bÄ™dzie sÅ‚użyÅ‚?) i “może być wykorzystywany” (przypuszczenie).

Angielska Wikipedia podchodzi do tematu trochÄ™ inaczej:

Digital Rights Management (generally abbreviated to DRM) is an umbrella term that refers to any of several technologies used by publishers or copyright owners to control access to and usage of digital data or hardware, and to restrictions associated with a specific instance of a digital work or device. The term is often confused with copy protection and technical protection measures; these two terms refer to technologies that control or restrict the use and access of digital content on electronic devices with such technologies installed, acting as components of a DRM design.

Oba artykuÅ‚y - polski i angielski - majÄ… część zatytuowanÄ… “Kontrowersje” (ang. odpowiednik to “Controversies, consequences, and examples”).
I nie będę tu polemizował z tym, w jaki sposób DRM jest wykorzystywany. Póki co, nikt jeszcze nie zaimplementował DRM w celu sprawdzania legalności oprogramowania na komputerach (co niektórzy uznają za nieuniknioną przyszłość).
Jednak przyznaję otwarcie: DRM jest do bani. Jednak póki co, wytwórnie muzyczne czy filmowe nie znalazły lepszego (gorszego?) systemu zabezpieczania swoich praw.

Steve Jobs, CEO Apple Inc. (wczeÅ›niej Apple Computer Inc., co wyraźnie wskazuje na kierunek, w którym dąży firma) opisaÅ‚ niedawno swoje przemyÅ›lenia dotyczÄ…ce zabezpieczeÅ„ stosowanych przy sprzedaży utworów i filmów przez Internet. Jego artykuÅ‚, Thoughts on Music, porusza kwestiÄ™ istnienia 3 różnych i niekompatybilnych systemów DRM (Apple, Microsoft i Sony), wymuszeÅ„ jakie stosuje tzw. Wielka Czwórka: Universal, Sony BMG, Warner i EMI, a także pewnego paradoksu dot. używania DRM’ów na przenoÅ›nych odtwarzaczach MP3.
Jak pisze Steve, do końca 2006 roku zostało przedanych 90 milionów iPodów i 2 miliardy piosenek ze sklepu iTunes. Oznacza to, że średnio 22 piosenki przypadają na jeden odtwarzacz. Tymczasem, wg. badań większość iPodów jest prawie pełna, co przy najpopularniejszej wielkości odtwarzacza potrafiącego przechować 1000 utworów, daje mniej niż 3% piosenek zgodnych z DRM! Pozostałe 97% to utwory niezabezpieczone. Co więcej - te 97% pochodzi ze źródeł, których zabezpieczyć w żaden sposób się nie da. Specyfikacja RedBook należąca do firmy Philips, opisująca standard CD Audio, nie dopuszcza do stosowania zabezpieczeń przed kopiowaniem. Sony próbowało, ale się nie udało.
Wojna toczy się więc o 3% rynku muzycznego.

TrochÄ™ inna sytuacja, choć podobna co do idei, ma miejsce na rynku HD-DVD i BlueRay, szczególnie w przypadku użycia tych noÅ›ników w systemie Windows Vista. Ale to chyba materiaÅ‚ na inny post …




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All rights reserved. Quotations from this blog require author's written approval.
PL: Wszelkie prawa zastrzeżone. Cytaty z tego bloga wymagają pisemnego zezwolenia autora.

Add to Technorati Favorites