Tag Archive for 'download'



Opóźnienia w wirtualizacji

Dwie złe nowiny, no przesadzam - dwie nie-najlepsze nowiny na polu wirtualizacji:

  1. publiczna beta Windows Server virtualization (nazwa kodowa Viridian; WSv to odpowiednik znanego pojęcia hypervisor) opóźni się o pół roku i zostanie wypuszczona w drugiej połowie 2007, a nie w pierwszej jak uprzednio informował zespół pracujący nad projektem
  2. wersja finalna Virtual Server 2005 R2 SP1 będzie dostępna w drugim kwartale tego roku, a nie w pierwszym, który zresztą już minął. RC zostanie wypuszczony później w tym miesiącu dla partnerów i klientów (albo na subskrypcje albo w MSDN/Technet - nie mam dokładnych danych)

Więcej na blogu Windows Server Division

Patch na zmodyfikowane kursory ANI - do pobrania!

Właśnie ukazał się patch na wspomniany przeze mnie problem. Do pobrania dla wszystkich systemów operacyjnych:

MS07-017: Vulnerability in GDI could allow remote code execution, pliki: Microsoft Security Bulletin MS07-017

WordPress - szybka aktualizacja do 2.1.2

Miałem być na urlopie, ale takie newsy nie mogły przejść obojętnie.

Ktoś wykorzystując dostęp do SVN (Subversion - system do zarządzania wersjami oprogramowania) na serwerach wordpress.org zamienił kilka plików w wersji 2.1.1 na pliki zawierające backdoora. Jeśli masz bloga opartego o WordPress’a i instalowałeś wersję 2.1.1 w ostatnich kilku dniach, jak najszybciej zaktualizuj go do wersji 2.1.2. Jeśli jesteś administratorem, zablokuj dostęp do plików theme.php i feed.php zawierające w ciągu URL ix= i iz=.

Mógłbym napisać, że coś takiego w open source jest prawie normalne, mógłbym napisać, że nagle moje uznanie dla bezpieczeństwa WordPressa znacznie uległo nadwyrężeniu, mógłbym także napisać: a nie mówiłem? I mógłbym snuć teorie czy coś takiego miałoby miejsce w mojej firmie.

Ale nie napiszę i nie będę teoretyzował.

DRM

Diabeł jest straszny, wiedzą o tym dzieci małe i te nieco większe. Ale to nie jest powodem, by wskazywać, że DRM zabije nasze prawa konsumenckie, będzie dyktatem narzuconym przez korporacje, etc. A przede wszystkim, nie jest powodem, by wprowadzać w błąd i siać panikę. Zacytuję coś, co niektórzy używają jako źródła wiedzy, czyli Wikipedię:

Digital Rights Management (DRM, zwany też Digital Restrictions Management) - oparty o mechanizmy kryptograficzne lub inne metody ukrywania treści system zabezpieczeń mający przeciwdziałać używaniu danych cyfrowych w sposób sprzeczny z wolą ich wydawcy. W założeniu mechanizm taki ma służyć ochronie praw autorskich twórców, ale może być też wykorzystany do ograniczenia praw użytkowników do legalnego korzystania z danych w systemach komputerowych.

A teraz spróbujmy tak napisać, np. o samochodzie:

Samochód to pojazd mechaniczny z własnym napędem (silnik) i źródłem energii (paliwo, bateria, gaz ropa), dwu- lub trzyśladowy, na 3 (np. cyklonetka), lub więcej kołach (najczęściej 4), w założeniu przeznaczony do przewozu osób, ładunków itp. i mający zdolność poruszania się w dowolnym kierunku, [...] ale może być wykorzystywany także do zabijania ludzi i środowiska.

Brzmi podobnie? Słowa “może być” w tym artykule powodują, że ten artukuł przestaje być rzetelnym źródłem informacji, a staje się polem do popisu dla przeciwników idei. Encyklopedia (do miana której wikipedia aspiruje) nie jest polem snucia domysłów czy bycia polem do stawiania tez w jakiejkolwiek dziedzinie, nawet w obronie dobrych i szczytnych idei. Przeczytajcie to jeszcze raz: “mechanizm [...] ma służyć” (znaczy, że nie służy, a będzie służył?) i “może być wykorzystywany” (przypuszczenie).

Angielska Wikipedia podchodzi do tematu trochę inaczej:

Digital Rights Management (generally abbreviated to DRM) is an umbrella term that refers to any of several technologies used by publishers or copyright owners to control access to and usage of digital data or hardware, and to restrictions associated with a specific instance of a digital work or device. The term is often confused with copy protection and technical protection measures; these two terms refer to technologies that control or restrict the use and access of digital content on electronic devices with such technologies installed, acting as components of a DRM design.

Oba artykuły - polski i angielski - mają część zatytuowaną “Kontrowersje” (ang. odpowiednik to “Controversies, consequences, and examples”).
I nie będę tu polemizował z tym, w jaki sposób DRM jest wykorzystywany. Póki co, nikt jeszcze nie zaimplementował DRM w celu sprawdzania legalności oprogramowania na komputerach (co niektórzy uznają za nieuniknioną przyszłość).
Jednak przyznaję otwarcie: DRM jest do bani. Jednak póki co, wytwórnie muzyczne czy filmowe nie znalazły lepszego (gorszego?) systemu zabezpieczania swoich praw.

Steve Jobs, CEO Apple Inc. (wcześniej Apple Computer Inc., co wyraźnie wskazuje na kierunek, w którym dąży firma) opisał niedawno swoje przemyślenia dotyczące zabezpieczeń stosowanych przy sprzedaży utworów i filmów przez Internet. Jego artykuł, Thoughts on Music, porusza kwestię istnienia 3 różnych i niekompatybilnych systemów DRM (Apple, Microsoft i Sony), wymuszeń jakie stosuje tzw. Wielka Czwórka: Universal, Sony BMG, Warner i EMI, a także pewnego paradoksu dot. używania DRM’ów na przenośnych odtwarzaczach MP3.
Jak pisze Steve, do końca 2006 roku zostało przedanych 90 milionów iPodów i 2 miliardy piosenek ze sklepu iTunes. Oznacza to, że średnio 22 piosenki przypadają na jeden odtwarzacz. Tymczasem, wg. badań większość iPodów jest prawie pełna, co przy najpopularniejszej wielkości odtwarzacza potrafiącego przechować 1000 utworów, daje mniej niż 3% piosenek zgodnych z DRM! Pozostałe 97% to utwory niezabezpieczone. Co więcej - te 97% pochodzi ze źródeł, których zabezpieczyć w żaden sposób się nie da. Specyfikacja RedBook należąca do firmy Philips, opisująca standard CD Audio, nie dopuszcza do stosowania zabezpieczeń przed kopiowaniem. Sony próbowało, ale się nie udało.
Wojna toczy się więc o 3% rynku muzycznego.

Trochę inna sytuacja, choć podobna co do idei, ma miejsce na rynku HD-DVD i BlueRay, szczególnie w przypadku użycia tych nośników w systemie Windows Vista. Ale to chyba materiał na inny post …

Windows Server 2003 SP2 RC

Jeśli przedstawiony poniżej obrazek jest dla Ciebie nowością, to jesteś o dwa miesiące do tyłu. SP2 Release Canditate ukazał się do ściągnięcia równo 15-go listopada zeszłego roku.

Windows Server 2003 SP2 RC

Testową wersję SP2 zainstalowałem na dwóch instalacjach Windows Server 2003 połączonych w cluster, na którym działa Exchange 2003 w trybie active/passive (a wszystko działające na Virtual Server 2005 R2 SP1).

Co przynosi ze sobą nowy SP?

  • SNP - Scalable Networking Pack - ulepszona obsługa zarządzania transmisją w sieci - uwolnienie części zasobów procesora na rzecz kart sieciowych
  • MMC 3.0 (dostępne de facto od lipca 2006)
  • obsługa WPA2 dla WiFi
  • lepsza obsługa SQL Server (zwiększona wydajność)
  • lepsza wykrywalność w msconfig (usługi, programy)
  • lepsze zarządzanie filtrami w IPSec
  • lepsza wydajność pod Windows Virtualization*
  • ulepszony dcdiag
  • i inne

* Windows Virtualization jest technologią, która wykorzystuje możliwości nowych procesorów Intela i AMD. Nie będę tutaj wnikał w szczegóły, ale dam linka do dobrej strony z opisem. Windows Virtualization będzie pełnił bardzo dużą rolę w “Longhorn” Server

Oczywiście nie warto instalować RC na serwerach produkcyjnych …

SP2 będzie można zainstalować na następujących systemach:

  • Windows Server 2003 wszystkie edycje (32-bit x86)
  • Windows Server 2003 Itanium
  • Windows Server 2003 x64
  • Windows Server 2003 R2
  • Windows Server 2003 Storage Server R2
  • Windows Server 2003 Compute Cluster
  • Windows Server 2003 for Small Business Servers R2
  • Windows XP Professional x64



Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All rights reserved. Quotations from this blog require author's written approval.
PL: Wszelkie prawa zastrzeżone. Cytaty z tego bloga wymagają pisemnego zezwolenia autora.

Add to Technorati Favorites