Wszystkie do tej pory znane backrodoory czy rootkity opierały się na jakiejś prostej zasadzie działania, jakimś jednym pomyśle - tym samym, który był później znajdywany i w ten sposób malware był unieszkodliwiany.
A teraz wyobraź sobie malware, który nie ma reguÅ‚ dziaÅ‚ania, nie da siÄ™ go wykryć, nawet mimo znanym powszechnie algorytmom. A teraz wyobraź sobie, że ten kod dostaje siÄ™ w publiczne rÄ™ce …
Joanna Rutkowska, specjalistka w dziedzinie bezpieczeÅ„stwa systemów od kilku miesiÄ™cy pracuje nad technologiÄ… zwanÄ… Blue Pill (Niebieska PiguÅ‚ka), technologiÄ… niewykrywalnego malware. PomysÅ‚ wydaje siÄ™ być prosty: wszczepiany w system kawaÅ‚ek kodu “wirtualizuje” system operacyjny - on sam staje siÄ™ goÅ›ciem kontrolowanym przez “niebieski” kod. W przeciwieÅ„stiwe do Neo z filmowego Matrix, który “budzi siÄ™” w nowym Å›wiecie, tutaj obywa siÄ™ to nawet bez restartu zarażonej maszyny (on-the-fly)!
Podwaliny Niebieskiej Pigułki już powstały - AMD opracowało technologię wirtualizacji zwaną SVM/Pacifica.
Kilka szczegółów: ze względu na specyfikę wirtualizacji, Niebieska Pigułka nie zadziała na maszynach i systemach x86 - jedynie x64; technologia nie wykorzystuje żadnej dziury w systemie!; jako pierwszy system operacyjny, który został poddany działanion Niebieskiej Pigułki był Windows Vista x64 (prezentacja odbyła się na tegorocznej Microsoftowej konferencji Black Hat [link do strony konferencji]), jednak twórczyni nie widzi przeszkód w implementacjach na 64-bitowych platformach Linuxowych czy BSD.
But Fathi, VP w Microsoft od spraw bezpieczeństwa zapewnił jednak, że wykorzystywana przez Rutkowską wersja Windows Vista x64 była wersją beta zawierającą bugi i następne wersje nie będą już podatne na ataki Blue Pill.
Miejmy nadzieję, bo niedługo możemy wszyscy obudzić się w Matrixie.
Źródło: eweek, bink, blog autorki
Ostatnie komentarze