Archive for the 'Internet Explorer' Category

Bye, bye IE6

Zajęło mi to 276 dni, licząc od dnia premiery IE7, nim w pełni porzuciłem IE6 i przesiadłem się na jego następcę.

Przez cały ten czas korzystałem z dwóch przeglądarek na dwóch systemach - IE6 na Windows Server 2003 Std (moja stacja robocza) i IE7 na Windows Vista (wcześniej Windows XP SP2) i kiedy któraś ze stron, z których korzystałem nie działała z dowolnego powodu na IE7, korzystałem z IE6.

Pomyślicie pewnie, że nie robię dobrej reklamy IE7 i zastanawiacie się czemu aż tak długo zwlekałem. Warunków na przejście było dwa Były dwa warunki na przejście: wszystkie, ale to wszystkie narzędzia oparte na www musiały być z nową przeglądarką kompatybilne - to najważniejsze. A po drugie, braki w IE6 (w porównaniu z nową wersją) musiały mi tak zacząć doskwierać bym zrobił update.

Kompatybilność jest najważniejsza. Jeśli serwisy, z których korzystałem, wykorzystywały kontrolki ActiveX nie będące w zgodzie z IE7, to po prostu się nie przesiadałem. Chyba normalnym jest, że jeśli z nową wersją nie można pracować, to się jej nie instaluje.
W tym momencie mam przed oczami dowolną firmę, w której działa wewnętrzny system np. księgowy oparty o web’a, korzystający z ActiveX i JavaScript. Załóżmy, że dwa lata temu szef tej fimy podpisał kontrakt z firmą developerską na dostarczenie tego cudownego, wtedy, rozwiązania. Po dwóch latach wchodzi IE7. Jest szybciej jest bezpieczniej i jest drożej. Firma zapomniała uwzględnić w kontrakcie na system księgowy zapewnienia uaktualnień na wypadek nowej wersji przeglądarki.
Dla użytkownika końcowego zainstalowanie najnowszej przeglądarki to chyba przede wszystkim zabieg kosmetyczny - podoba się, czy się nie podoba, stracone 15 minut na nową instalację. Dla firm to poważny problem - na jednej szali stawiają bezpieczeństwo nowego produktu na drugiej kompatybilność ich systemów. Jeśli coś nie działa albo nie działa jak należy, po prostu nie instalują najnowszej wersji. To problem nie tylko przeglądarki, ale systemów operacyjnych, programów antywirusowych, pakietów biurowych …

Dziś nastał więc ten dzień, gdy wszystko z czego korzystam stało się IE7 ready (w moim skromnym mniemaniu), a brak tab’ów był już na tyle dokuczliwy, że postanowiłem zainstalować najnowszą wersję.

This entry has been proudly written in IE7.

Informatycy wolą Firefoxa

Tytuł tego posta zdradza jego zakończenie. To wniosek z pewnej analizy, a dlaczego tak się stało, przedstawię poniżej.

Krótkie słówko wstępu.

W lutym tego roku porównywałem dane zebrane w Google Analytics z dwóch moich blogów: angielskiego i polskiego. Zakładałem, że jest to dobry pretekst by porównać używalność systemów operacyjnych i przeglądarek w Polsce i za granicą (przynajmniej tą angielsko-mówiącą zagranicą).

Od tamtego czasu kilka rzeczy się zmieniło, ale co najważniejsze, zacząłem gromadzić dane z polskiego rynku, i to z dwóch źródeł: mój blog, nieskromnie przyznam, że dość popularny (opierając się na statystykach) i strona polskiej społeczności w Irlandii - PolskiDublin.com. W ten projekt zaangażowałem się w okolicach lutego, przenieśliśmy się na nowy serwer, nowy CMS i zaczynamy zabawę w ulepszanie strony.

Kluczem do zrozumienia poniższych statystyk jest porównanie profilów gości obu serwisów:

  • ITblog jest lekturą informatyków, bądź zainteresowanych tematyką komputerową, spędzających dużo czasu przed monitorem, prawdopodobnie znających różnice między Vistą a Linuxem czy TCP a IP, zamieszkałych w większości w Polsce i w Irlandii (irlandzka Polonia). Liczba gości: około 400 dziennie
  • PolskiDublin.com ściąga do siebie cały przekrój społeczny ludzi którzy już są w Irlandii albo chcą do niej przyjechać, szukających pracy, mieszkania, kogoś z kim można pogadać i pójść na piwo. Wszystkie możliwe zawody: fryzjer, kucharz, stolarz, lekarz, elektryk, także informatyk. Liczba gości: kilka tysięcy dziennie

Jeśli wszystko jasne, to przejdźmy do konkretów. Dane statystyczne, które porównywałem obejmowały czas między 21 kwietnia a 7 lipca tego roku zebrane przez Google Analytics.

Czytaj dalej ‘Informatycy wolą Firefoxa’

Darmowa reklama na stronie urzędu miasta

Kilka tygodni temu głośno było o stronie Ośrodka Informatyki Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, który handlował licencjami Select Microsoftu. Jako komentarz na stronie ITBiznes.pl pojawił się następujący tekst: “Fakt sprzedawania przez organ administracji rządowej oprogramowania komercyjnego podmiotom, które ma za zadanie informatyzować, rodzi pytania związane z kwestiami pojawiania się konfliktu interesów - można założyć, że ośrodek będzie forsował wykorzystywanie rozwiązań, na sprzedaży których zarobi.

Strony już nie ma, afera wciąż jednak świeża. Kiedy myślę o tym, co robił OIWUW nasuwają mi się głowy słowa neutralność, otwartość, przejrzystość, dostępność, których najwidoczniej brakowało w strategii działania strony www tegoż Urzędu.

Wczoraj znalazłem odnowioną stronę Urzędu Miasta i Gminy mojego rodzinnego miasta Wolbromia, pow. Olkusz, woj. małopolskie. Dobry standard, ciekawe, jak na urząd, informacje, przejrzystość i dobrej jakości zdjęcia.
Jednak miałem niemały zgryz jak zinterpretować trzy linki, które zostały opublikowane w prawym dolnym rogu strony: OpenOffice, Firefox i Thunderbird. Pierwszy link, prowadzi na stronę firmy Ux Systems, która oferuje OpenOffice za całkiem przyzwoite pieniądze, Firefox i Thunderbird są linkami z programu reklamowego Mozilla Affiliate, propagującego darmową przeglądarkę i darmowy program pocztowy.

Znów stanęły mi przed oczami reguły, którymi powinna się kierować administracja rządowa czy samorządowa: neutralność, otwartość, przejrzystość, dostępność. Jeśli reklamować za darmo (co jak sądzę ma tutaj miejsce) to wszystkich, jeśli sugerować rozwiązania informatyczne, to wszystkie.

Targany dalszymi niepewnościami postanowiłem napisać do UMiG poprzez zamieszczony na stronie email (info@umigwolbrom.pl) krótkiego emaila:

Szanowni Państwo,

Prawie przypadkiem natrafiłem na Państwa odnowioną stronę WWW. Gratuluję nowego układu, przejrzystości i czytelności.
Mimo pierwszego zachwytu moje lekkie zaniepokojenie wzbudziły 3 linki w prawym dolnym rogu strony: OpenOffice, Firefox i Thunderbird.

Chciałbym zapytać, czy stosownym jest, by UMiG Wolbrom promował jakiekolwiek rozwiązania informatyczne, tym samym wspierając konkretne firmy z rynku IT i dawał im darmową reklamę? Na rynku jest więcej niż jedna przeglądarka, więcej niż jeden program pocztowy i jest więcej pakietów biurowych, niż ten cytowany na stronie. Artykułowanie tylko jednego rozwiązania spośród dostępnych na rynku faworyzuje w mojej ocenie cytowane przez Państwa firmy.

Sugerowałbym zachowanie neutralności i usuniecie tych linków, ew. dodanie kolejnych dla przeglądarek: Safari, Internet Explorer, Opera, Netscape (sugerowałbym wykorzystanie strony http://pl.wikipedia.org/wiki/Przegl%C4%85darka_internetowa w celu załączenia kompletnej listy rozwiązań); dla programów pocztowych: Balsa, Eudora, Evolution, KMail, Microsoft Outlook, Microsoft Outlook Express, Mozilla Suite/SeaMonkey, Netscape Messenger, Opera, Pegasus Mail, Sylpheed, The Bat! oraz najróżniejsze webowe programy pocztowe; ostatecznie dla pakietów biurowych: iWork, Lotus SmartSuite, Microsoft Office, Microsoft Works, StarOffice, WordPerfect Office, GNOME Office, KOffice, NeoOffice czy Google Docs.

Zmiany te nie będą budziły jakichkolwiek zastrzeżeń co do intencji autorów strony.

pozdrawiam,
Michał Osmenda

Wysłałem go dosłownie przed chwilą, więc nie wiem jaka jest reakcja. Dowiecie się w swoim czasie.

Update: Darmowa reklama na stronie urzędu miasta, cd.

Apple łata Safari

W kilka dni po odkryciu poważnych dziur w bezpieczeństwie przeglądarki Safari 3.0 dla Windows, w wersji beta, Apple opublikował nową, podobno poprawioną wersję programu. Aktualizacja dostępna jest poprzez Apple Software Update albo ze strony Safari Download na Apple.com.

W międzyczasie firma z Cupertino w stanie Kalifornia informuje, że od momentu publikacji wersji beta zdążyło ją pobrać ponad 1 milion użytowników Windowsów! Oczywiście tą dziurawą wersję …

Analitycy wyprzedzają się w domysłach dlaczego Apple coraz bardziej wchodzi na rynek Windows ze swoimi aplikacjami. Stare przysłowie mawia, że skoro nie można wroga pokonać, to trzeba się z nim zaprzyjaźnić. I to chyba najbardziej pcha Jobsa na Windows - większy udział w rynku nie tylko na platformie sprzętowej (co powoli widać, szczególnie po porozumieniu z Intelem; iPod jak wiadomo dominuje w dziale odtwarzaczy MP3) ale i MacOS nie ma się znowu tak źle (Tiger’a używa 67% z 22 milionów użytkowników Maców, przynajmniej tak powiedział Jobs na WWDC), a teraz czas na przeglądarkę. Safari jest inne niż Firefox i IE. Działa na silniku KHTML (zapożyczonego z Konqueror’a), posiada własną metodę renderowania fontów (tak krytykowaną ostatnio przez wiele osób, podobnie tutaj) i podobno jest “ekstra szybki”. Większość z osób, które zainstalowały wersję beta nie zaobserwowały tego fenomenu…

Update

Test porównawczy Firefox, IE i Safari. Fajna lektura.

Zrozumieć IE User Agent String

Pisałem kiedyś o tym jak moja przeglądarka przedstawia się serwerom WWW (wide: Wiedza serwerów www o Twoim komputerze). Ale nie napisałem, że można to zmienić (co niektórzy już wiedzą) i dlaczego czasami nie warto tego robić. Zrobił to natomiast CC Hameed na blogu Ask the Performance Team. CC Hameed jest inżynierem pomocy technicznej w teksańskim oddziale Microsoft.

Ja swojego user agent string nie zmienię, bo miałbym z tego tytułu same problemy. Jak możecie przeczytać trochę wcześniej na tym blogu dużo bawię się z Sharepoint i Infopath i zmiana user agent string mogłaby się skończyć np. takim oto komunikatem:

You do not have the most current version of Internet Explorer

albo

The Web site supports Microsoft Internet Explorer 6 or later versions

Btw, jeśli masz takie błędy, a nie majstrowałeś w stringu, polecam artykuł KB923196: You receive an error message that states that you do not have the most current version of Internet Explorer when you use Internet Explorer 7 to visit a Web site.

Informacje, które przekazuję serwerom www są de facto “dla mojego dobra” i dla kompatybilności. Podobnie Firefox, który w moim przypadku przekazuje coś takiego:

Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.2; en-US; rv:1.8.1.3) Gecko/20070309 Firefox/2.0.0.3

co można przetłumaczyć na: Firefox 2.0.0.3 działający na Windows Server 2003 SP2. Jedyny “problem” z Firefoxem jest taki, że “pod” niego nie są pisane aplikacje jak Sharepoint czy temu podobne…




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All software used by author of this blog come from legal sources.

Add to Technorati Favorites