Wczoraj, tj. we wtorek 5 grudnia 2006 w Irlandii miała miejsce prezentacja 3 nowych produktów Microsoftu: Windows Vista, Office 2007 i Exchange 2007. W dwóch sesjach - dla biznesu i razem MSDN i Technet, rano i wieczorem wzięło udział ponad 3000 osób. Jak wspomniałem wcześniej, wśród gości honorowych był Neil Armstrong, pierwszy człowiek na Księżycu.
To było krótkim wstępem i pewnie mogłoby się nadawać do prasy, a ja jednak chciałem napisać jak to wyglądało z mojej perspektywy.
Cała impreza miała miejsce na Croke Park, największym stadionie do gaelic football (a także rugby hurlingu) w Irlandii. Na 3 piętrach znalazły swoje miejsce 4 sesje (nazwane Safe, Search, Save i Simplicity), sala “wykładowa” i imprezy dla VIP i biznesu (na 6-tym piętrze, od 9 do 16). Wśród prezenterów był też Rafał Łukawiecki (jak zdążyłem się dowiedzieć w krótkiej z nim rozmowie przed wykładem o bezpieczeństwie w Windows Vista, Rafał przeniósł się z UK do Irlandii, niedaleko Bray), który zapadł w pamięć osobom, które go wcześniej nie znały. Jak to opisał John z mojego zespołu, Rafał jest bardzo ekspresywnym wykładowcą (z czym nie mogę się nie zgodzić).
Największą jednak atrakcją wieczoru było prawie godzinne wystąpienie Neila Armstronga. 76-letni już Neil opowiadał o swoich przygodach w kosmosie, na Księżycu, o udanych i mniej udanych startach różnego rodzaju statków i rakiet, którymi miał okazje latać. Naprawdę niezwykłym przeżyciem było usłyszeć i zobaczyć jednego z najsłynniejszych ludzi na Ziemi i jednego z niewielu, którzy byli na Księżycu. Przesłanie jego przemówienia było proste: bez ryzyka nie ma wygranej, bez dokonań poprzednich pokoleń nie byłoby tak wielkich osiągnięć XX wieku (wspominał o Galileuszu, Newtonie, Koperniku), a do wszystkiego dochodzi się małymi kroczkami.
Jedną z anegdot, którą opowiedział była historia lustra na Księżycu. Wraz z pierwszą misją na Księżyc miał za zadanie umieszczenie skierowanego w stronę Ziemi lustra. Z obserwatorium Hudson w Kalifornii miał zostać “wystrzelony” w kierunku lustra laser by dokonać pomiarów odległości Księżyca od Ziemi. Z racji niedużej wielkości zwieciadła dokładność musiała być olbrzymia, w granicach błędu 20-25 centymetrów (obecne wiązki mają dokładność 2-3 cm). Do pozycjonowania posługiwano się szerokością i długością geograficzną obserwatorium. Pierwsze wysłane z Ziemi wiązki lasera nie powróciły (przynajmniej nie do obserwatorium, jak zakładano). Problemem okazała się pozycja obserwatorium - znana od dziesiątków lat okazała się być niepoprawna. Dopiero misja na Księżyc pozwoliła lepiej poznać co jest na Ziemi.
Przemówienie Neila Armstronga było świetne. Pełne energii, anegdot, wielkiej mądrości życiowej i inspiracji. Używając określenia korporacji, byliśmy bardzo “empowered”.
Wczoraj byłem na nogach 18 godzin, od 6-tej rano do północy. Odpowiedziałem na dziesiątki różnych pytań dot. Visty i Office, własnoręcznie skonfigurowałem przeszło 40 komputerów (głównie w sesji Search), patrzyłem z rozbawieniem na dwójkę “hackerów”, którzy za wszelką cenę chcieli poznać hasło administratora i do tego używali dziesiątków programów i kilku rozmów telefonicznych w języku rosyjskim (na marginesie, mogli po prostu zapytać) i spotkałem wielu znajomych - głównie z Dell’a. Oczywiście nie obyło się bez przestawiania ustawień IE7 na stronę domową Google.com, instalacji Firefoxa, nieudanych prób włamań, przewracania domyślnych ustawień kompletnie na drugą stronę … ale od tego są hands-on lab, żeby spróbować wszystkiego, nieprawdaż?
A dlaczego tytuł tego posta to One giant leap? Windows Vista, Office 2007 i Exchange 2007 w sumie to największa premiera Microsoft od ponad 20 lat. I jest to naprawdę duży skok.
Ostatnie komentarze