Od kiedy w ręce wpadł mi Lenovo T61p (wypożyczony w piątek) nie robiłem nic poza zajmowaniem się tematami związanymi z Windows Server 2008, wirtualizacją i demo EPM, które muszę mieć gotowe na wtorek. W piątek wieczorem z wielkim zapałem zainstalowałem 64-ro bitową wersję serwera, skonfigurowałem Hyper-V, czego efektem była notka “Instalacja Hyper-V na Windows Server 2008” … i zabrałem zabawki do domu.
W domu z sieci firmowej ściągnąłem przygotowane przez dział marketingu z Redmond środowisko testowe Microsoft EPM - Sharepoint Server 2007, Project Server 2007, Project Portfolio Server 2007 … i kilka innych, w sumie 7GB spakowanych plików. Rozpakowałem plik VHD, podpiąłem pod nową maszynę wirtualną na Hyper-V… i się zaczęło.
Przygotowany obraz był przeznaczony dla VirtualPC, o czym zostałem poinformowany, ale niezrażony przeszkodami pchałem się w wirtualizację w fazie Release Candidate.
Po kolei:
- Środowisko sprzętowe VPC jest inne niż Hyper-V, dlatego wcześniej zaktywowany system poinformował mnie o konieczności reaktywacji - 3 dni na wykonanie tej operacji
- Musiałem wyrzucić dodatki VPC, ponieważ nie są kompatybilne z Hyper-V, a nie mogą być zainstalowane obok siebie
- Integration Services z Hyper-V znacznie przyspiesza system gościa, podobnie jak dodatki dla Virtual PC czy Virtual Server
- Instalacja tychże zajmuje dłuższą chwilę, … naprawdę dłuższą
- Gość musi być zrestartowany dwukrotnie podczas instalacji Hyper-V Integration Services
- HAL musi zostać uaktualnione do tego wymaganego przez Hyper-V
- Kolory systemowe zostają zredukowane do 16 bit
- Konsola połączenia go systemu gościa zachowuje się jak okno sesji terminalowej, wygląda podobnie, ma takie same ikony… chwila, to jest okno terminalu!
i ostatecznie…
- straciłem sieć na gościu (nawet nie wiem czy miałem ją kiedykolwiek), w taskmgr.exe nie pokazują mi się nazwy użytkowników pod którymi pracują procesy, ipconfig nie może wyświetlić jakichkolwiek informacji, okno połączeń sieciowych z panelu sterowania nie chce się otworzyć, a zużycie procesora w tym czasie utrzymuje się na poziomie 3%
Ewidentnie moja przygoda w konwersji obrazu przygotowanego na Virtual PC 2007 na Hyper-V nie przeszła pozytywnie testów. Zastanawia mnie, czy wynikało to z cech tego jednego gościa, czy ze specyfiki Hyper-V. Jeśli ktoś miał inne doświadczenia, chętnie poczytam.
P.S. Zmieniam nazwę kategorii Virtual Server na Wirtualizacja
Ściągnąłem i zainstalowałem na Virtual PC Windows Server 2008 RC0. Jestem tak w tyle z tym co MS wypuszcza, że przestaję nadążać nad nowinkami. Dlatego też wieczorami nadrabiam… przynajmniej się staram.
Instalacja przebiegła w miarę sprawnie i szybko. Jak na 1.9GB instalacji i 6.7GB zajętego dysku instalacja przeszła naprawdę szybko. Obowiązkowa instalacja dodatków do VPC nie przyspiesza aż tak bardzo, jak to można zauważyć na Windows XP, ale jakiś efekt jest widoczny.
Spotkała mnie jednak niespodzianka. Dziwna trochę, wyglądająca jak poniżej.

Wiedziałem, że wypuszczamy Windows Server 2008, wiedziałem o SP1 dla Visty ale że wypuszczamy wersję serwerową od razu z service pack tego nie wiedziałem. Czy ktoś jest w stanie wytłumaczyć ten fenomen na szybko? We wtorek (poniedziałek 29/10/2007 w Irlandii jest dniem wolnym od pracy) napiszę emaila z zapytaniem co to za cudo 
Tak zaczyna się notka autorstwa Nick’a White’a na blogu Windows Vista Team i w gruncie rzeczy autor odsyła do dokumentacji: Windows Vista SP1 whitepaper autorstwa Brandon’a LeBlanc’a.
Jak pisze Nick,
SP1 will contain changes focused on addressing specific reliability and performance issues we’ve identified via customer feedback, supporting new types of hardware, and adding support for several emerging standards. SP1 also makes additional improvements to the IT administration experience. We didn’t design SP1 as a vehicle for releasing new features; however, some existing components do gain enhanced functionality in SP1.
Przekładając to na polski, SP1 będzie odpowiedzią na problemy klientów dot. wydajności i niezawodności systemu, wsparcia dla nowego sprzętu i standardów oraz ułatwień dla administratorów IT. SP1 nie wniesie nowej funkcjonalności, aczkolwiek niektóre komponenty zostaną wzbogacone.
Z kolei na blogu Windows Server Division opublikowana została notka dot. zbliżającej się daty wypuszczenia RC dla Windows Server 2008. Niestety, data publikacji wersji RTM (Release To Manufacturing) została przesunięta z końca 2007 na pierwszy kwartał 2008.
Więcej na Windows Server Division WebLog.
W kilka dni po odkryciu poważnych dziur w bezpieczeństwie przeglądarki Safari 3.0 dla Windows, w wersji beta, Apple opublikował nową, podobno poprawioną wersję programu. Aktualizacja dostępna jest poprzez Apple Software Update albo ze strony Safari Download na Apple.com.
W międzyczasie firma z Cupertino w stanie Kalifornia informuje, że od momentu publikacji wersji beta zdążyło ją pobrać ponad 1 milion użytowników Windowsów! Oczywiście tą dziurawą wersję …
Analitycy wyprzedzają się w domysłach dlaczego Apple coraz bardziej wchodzi na rynek Windows ze swoimi aplikacjami. Stare przysłowie mawia, że skoro nie można wroga pokonać, to trzeba się z nim zaprzyjaźnić. I to chyba najbardziej pcha Jobsa na Windows - większy udział w rynku nie tylko na platformie sprzętowej (co powoli widać, szczególnie po porozumieniu z Intelem; iPod jak wiadomo dominuje w dziale odtwarzaczy MP3) ale i MacOS nie ma się znowu tak źle (Tiger’a używa 67% z 22 milionów użytkowników Maców, przynajmniej tak powiedział Jobs na WWDC), a teraz czas na przeglądarkę. Safari jest inne niż Firefox i IE. Działa na silniku KHTML (zapożyczonego z Konqueror’a), posiada własną metodę renderowania fontów (tak krytykowaną ostatnio przez wiele osób, podobnie tutaj) i podobno jest “ekstra szybki”. Większość z osób, które zainstalowały wersję beta nie zaobserwowały tego fenomenu…
Update
Test porównawczy Firefox, IE i Safari. Fajna lektura.
Niespodzianka z dnia dzisiejszego - Apple opublikował wersję swojej przeglądarki Safari na Windows XP i Vista. Doskonały ruch strategiczny i tylko czekać na następne programy (system operacyjny?) działający na Windows, na platformie PC.
Jest to wersja beta, więc nie oczekujcie rewelacji. Ten post próbowałem wcześniej napisać z Safari, już z Windows XP SP2 i okazało się, że przeglądarka zgubiła połowę tekstu wysyłając go POST’em na serwer. Ot, taki feature wersji beta …

Zrzut ekranu Safari działającego na Windows XP na moim laptopie.
Update (12/06/2007, 17:18)
Jeśli chcecie zobaczyć jak zachowuje się Safari na Windows po działaniu expoita, to zapraszam tutaj po próbkę.
Ostatnie komentarze