Uwaga, będzie politycznie, będzie prywatnie
W wywiadzie w NYTimes republikański kandydat na prezydenta USA przyznał się, że nie jest biegły (dosłownie: had not mastered) w obsłudze komputera i nie korzysta z poczty elektronicznej. Nie ma i nie zamierza mieć swojego bloga, a prasę Internetową dostarczają mu jego pomocnicy. McCain powiedział również, że dopiero się uczy wyszukiwać potrzebne mu informacje (oryginał: I am becoming computer literate to the point where I can get the information that I need).
Przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych nie korzystał nigdy z emaila? Dopiero uczy się obługi komputera i Internetu? I to miałby być prezydent kraju, w którym wynaleziono Internet i email, w którym znajdują się najważniejsze instytucje kontrolujące Internet (ICANN), największe firmy komputerowe i internetowe (Google, Microsoft, Yahoo) i kraju, gdzie 71.4% populacji ma dostęp do Internetu? Taki prezydent na pewno zrozumie czym jest wolność wypowiedzi w Internecie i dlaczego podsłuchiwanie jest bezprawne. Prawda?
Amerykanie, proszę Was, głosujcie na Obamę.

Dokladnie to samo pomyslalem po zobaczeniu tej informacji gdzies na “znanym portalu polskiej gazety”. I jak tu pozniej dziwic sie ustawom typu DMCA…
Obama jest przynajmniej na Twitterze :]
Rzeczywiście, niepojęte. Jak on się uchował?
Kto w końcu ten internet wymyslil? Farncuzi czy Amerykanie?
Francuzi? Oj, kiepsko bym to widzial. Internet powstal w amerykanskiej wojskowej agencji DARPA jako projekt o nazwie ARPANET. Polecam http://www.isoc.org/internet/history/brief.shtml
Nie ma to jak samemu sobie strzelić gola