Archive for kwiecień, 2008

O Polbox.com w Gazecie Wyborczej

Ładnych kilka tygodni temu napisał do mnie Tomasz Grynkiewicz z działu gospodarczego Gazety Wyborczej z pytaniem o moje wspomnienia dot. ś.p. Polboxu. Oczywiście, że miałem, całe mnóstwo, czasami bardzo kolorowych - Polbox właśnie, numer dostępowy TPSA, Yahoo jako katalog stron i pierwsze konto na linuxie w VLO Kraków - to były moje wspomnienia początku internetu w połowie lat 90-tych.

Dziś znalazłem na stronie gazeta.pl felieton, w którym znalazł się cytat z mojego emaila:

(…)

Michał Osmenda, 28-letni informatyk z irlandzkiego oddziału Microsoftu, stawiał wówczas pierwsze kroki w internecie. - Konto na free.polbox.pl, nocne wydzwanianie na numer 0202122 i nabijanie rodzicom rachunku telefonicznego - wspomina. Na Polboksie założył pierwszą stronę. - Była to moja “sekretna” strona z poezją - mówi.

(…)

Nie pytajcie mnie proszę o tą poezję… Miałem wtedy 16 czy 17 lat. To takie “błędy” młodości :)

Cały felieton możecie przeczytać tutaj: Polbox - koniec legendy polskiego internetu

Irlandzki wirus

Pomimo, że Irlandia stała się głównym europejskim hubem takich firm jak Microsoft czy Dell, świadomość kraju jako zacofanego w technologii wciąż pokutuje w świadomości wielu osób. Przykład poniżej:

Niestety ten humor jest tak bliski prawdy, iż jest dla Irlandczyków, czy imigrantów mieszkających na Zielonej Wyspie, zupełnie nie do śmiechu. Pisałem kiedyś o sytuacji z bankowością elektroniczną. Napiszę to po raz kolejny: mBank jest o co najmniej 10 lat bardziej zaawansowany niż najlepszy w bankowości elektronicznej bank AIB czy Bank of Ireland. A to jedynie przykład.

Ostatnie doniesienia o kradzieży 4 laptopów zawierających dane tysięcy klientów banku BoI jedynie potwierdza tezę, że postęp technologiczny nie jest temu krajowi dany na tacy - szyfrowanie, technologie webowe - gdzieś dzwoniło, choć nie wiadomo w którym kościele.

W niedługim czasie będę miał gotowe porównanie zaawansowania eGovernment w krajach UE + kraje kandydujące. Już teraz, w 75% wykonania statystyka ta wygląda bardzo ciekawie, aż zacieram ręce by zobaczyć ją gotową.

Generacja Y

Dostałem dziś z HR’u ciekawego emaila. Jeden fragment był na tyle ciekawy, że postanowiłem przytoczyć (i przetłumaczyć) go tutaj:

Czy wiesz, że jesteś z generacji Y?

Nie, nie wiedziałem prawdę powiedziawszy. Obce mi są szufladkowania mojej osoby do generacji, nacji, religii i partii. Ale pewne cechy, które później znalazłem na Wikipedii, pozwoliłi mi spojrzeć na to z nieco innej strony. Po pierwsze, są to ludzie urodzeni pomiędzy 1980 a 1994 rokiem, dorastający na przełomie wieków i zaczynający korzystać z dobrodziejstw jakim są komputer, GSM, Internet. Poprzednia generacja (X) dopiero przyswajała sobie technologie cyfrowe, kiedy osoby z moich roczników w niej dorastały.

Przedstawiciele generacji Y, ujmując statystycznie charakteryzuje taki profil:

  • 97% posiada komputer
  • 94% ma telefon komórkowy
  • 76% używa programów IM
  • 15% z użytkowników programów IM jest online przez 24/7/365
  • 34% używa www jako głównego źródła newsów
  • 28% ma bloga
  • 44% czyta blogi
  • 49% ściąga muzykę za pomocą sieci P2P
  • 60% posiada przenośny odtwarzać audio/video/MP3

Dasz się tak zaszufladkować?

Zainteresowany MIX Ireland?

Od 3 lat w Las Vegas odbywa się skierowana dla web developerów i projektantów konferencja MIX., której  organizatorem jest Microsoft. W zeszłym roku tematem głównym był Silverlight i Microsoft Expression Studio.

W tym roku w Dublinie będzie można posmakować kawałka show, jakie odbywa się w Nevadzie. Będzie to jednodniowa esencja amerykańskiego eventu i zaryzykuję stwierdzenie, że może się spodobać wszystkich zainteresowanym webdesign.

Szczegóły znajdziecie na tej stronie.

A zaproszenie od Marthy i Clare powinno być już w waszej skrzynce.

Historia pewnej konwersji z VPC na Hyper-V

Od kiedy w ręce wpadł mi Lenovo T61p (wypożyczony w piątek) nie robiłem nic poza zajmowaniem się tematami związanymi z Windows Server 2008, wirtualizacją i demo EPM, które muszę mieć gotowe na wtorek. W piątek wieczorem z wielkim zapałem zainstalowałem 64-ro bitową wersję serwera, skonfigurowałem Hyper-V, czego efektem była notka “Instalacja Hyper-V na Windows Server 2008” … i zabrałem zabawki do domu.

W domu z sieci firmowej ściągnąłem przygotowane przez dział marketingu z Redmond środowisko testowe Microsoft EPM - Sharepoint Server 2007, Project Server 2007, Project Portfolio Server 2007 … i kilka innych, w sumie 7GB spakowanych plików. Rozpakowałem plik VHD, podpiąłem pod nową maszynę wirtualną na Hyper-V… i się zaczęło.

Przygotowany obraz był przeznaczony dla VirtualPC, o czym zostałem poinformowany, ale niezrażony przeszkodami pchałem się w wirtualizację w fazie Release Candidate.

Po kolei:

  • Środowisko sprzętowe VPC jest inne niż Hyper-V, dlatego wcześniej zaktywowany system poinformował mnie o konieczności reaktywacji - 3 dni na wykonanie tej operacji
  • Musiałem wyrzucić dodatki VPC, ponieważ nie są kompatybilne z Hyper-V, a nie mogą być zainstalowane obok siebie
  • Integration Services z Hyper-V znacznie przyspiesza system gościa, podobnie jak dodatki dla Virtual PC czy Virtual Server
  • Instalacja tychże zajmuje dłuższą chwilę, … naprawdę dłuższą
  • Gość musi być zrestartowany dwukrotnie podczas instalacji Hyper-V Integration Services
  • HAL musi zostać uaktualnione do tego wymaganego przez Hyper-V
  • Kolory systemowe zostają zredukowane do 16 bit
  • Konsola połączenia go systemu gościa zachowuje się jak okno sesji terminalowej, wygląda podobnie, ma takie same ikony… chwila, to jest okno terminalu!

i ostatecznie…

  • straciłem sieć na gościu (nawet nie wiem czy miałem ją kiedykolwiek), w taskmgr.exe nie pokazują mi się nazwy użytkowników pod którymi pracują procesy, ipconfig nie może wyświetlić jakichkolwiek informacji, okno połączeń sieciowych z panelu sterowania nie chce się otworzyć, a zużycie procesora w tym czasie utrzymuje się na poziomie 3%

Ewidentnie moja przygoda w konwersji obrazu przygotowanego na Virtual PC 2007 na Hyper-V nie przeszła pozytywnie testów. Zastanawia mnie, czy wynikało to z cech tego jednego gościa, czy ze specyfiki Hyper-V. Jeśli ktoś miał inne doświadczenia, chętnie poczytam.

P.S. Zmieniam nazwę kategorii Virtual Server na Wirtualizacja




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All rights reserved. Quotations from this blog require author's written approval.
PL: Wszelkie prawa zastrzeżone. Cytaty z tego bloga wymagają pisemnego zezwolenia autora.

Add to Technorati Favorites