Najnowszy serwerowy system operacyjny Microsoftu ukazał się dzisiaj w wersji RTM - Release To Manufacturing. Oznacza to, że grupa produktowa zakończyła już prace i przekazała skompilowane oprogramowanie do grupy zajmującej się wypuszczeniem produktu na rynek, do mojej grupy - Release Services. Od nas, po stworzeniu tzw. master disc, produkt zostanie przekazany do firm zajmujących się tłoczeniem CD/DVD i pudełkowaniem. Stamtąd już prosto na półki sklepowe i do dystrybutorów. Proste, prawda?
Zanim jednak to nastąpiło, jeszcze w czasie pracy nad ostateczną wersją inna cześć mojej grupy - Product Launch Services (PLS) - pracował nad zebraniem w jedną całość tak istotnych materiałów jak grafika, klucze seryjne (wygenerowane przez jeszcze inną grupę), pudełka, numery produktów (te zapisane w postaci X00-000). Inny dział, Pricing, kalkulował ceny dla każdego rynku europejskiego.
Ja w tym czasie pomagałem grupie Windows podpisać ich kod certyfikatami (authenticode, niektóre także strong name dla .Net Framework), sprawdzić jak reagują na nowy kod programy antywirusowe i kiedy wszystko było OK, dać all-clear. To w miarę zautomatyzowany proces, ale i tak zabawy jest dość sporo.
Business as usual.
Btw, Windows Vista SP1 też siÄ™ ukazaÅ‚. Tutaj proces jest nieco odmienny, bo część release’u lÄ…duje na Windows Update. Ale to już zupeÅ‚nie inna historia …

2 Responses to “Windows Server 2008 zadebiutowaÅ‚ - spojrzenie od Å›rodka”