Nie od dzisiaj wiedziałem, że z niektórymi osobami z Microsoftu łatwiej można znaleźć czas na rozmowę poza firmą niż w firmie. W ten sposób spotkałem się z CEO dwa razy (Steve Ballmer, to mój szef), PMów od Project Server i kilka innych osób. Takie okazje zdarzają się na konferencjach, prezentacjach i nieformalnych spotkaniach, jak to które odbyło się wczoraj (24/01/2008) w Dublinie.
Techludd, bo tak brzmi nazwa spotkań, które mają być od wczoraj regularne i odbywać się w różnych częściach Irlandii jest określane przez pomysłodawców jako no-event. W zamyśle jest to spotkanie ludzi zainteresowanych IT, startujących ze swoimi pomysłami a także osób, które swoją odwagą i poświęceniem udowodnili, że w IT można osiągnąć sukces. Wczorajsze spotkanie zaskoczyło nawet organizatorów - przyszło tak dużo osób, że nieduża salka klubu Odessa ledwie wystarczała by pomieścić wszystkich.
Poznałem wczoraj Thomasa, który pracuje w StatCounter.com. Jego szef Aodhan Cullen został wybrany najlepszym młodym irlandzkim przedsiębiorcą roku 2007 [1]. Thomas opowiedział mi o wyzwaniach przed jakimi stanął, kiedy popularność jego firmy zaczęła gwałtownie rosnąć - problemy z serwerami, łączami, technologią. To co wyróżnia StatCounter od Google Analytics jest działanie w czasie rzeczywistym. Przy 3.9mln użytkowników StatCounter’a może być to niemałym wyzwaniem.
Większość czasu spędziłem rozmawiając z Marthą Rotter. Martha jest “ewangelistą” narzędzi programistycznych w irlandzkim oddziale Microsoft. Urodzona w Stanach Zjednoczonych przeniosła się do Irlandii około rok temu.
Martha pracuje w Microsoft od ponad 6 lat. Na początku, jako programistka, pracowała w 300-osobowym zespole zajmującym się tworzeniem Windows Presentation Foundation (WPF). Kiedy na rynek została wypuszczona Vista, Martha weszła w skład zespołu, który stworzył Silverlight. Pracowała wtedy w małym, bo tylko 5-cio osobowym zespole tworząc od podstaw nowe narzędzie. Po roku, kiedy zespół (w międzyczasie rozrośnięty do 50 osób) był gotowy ogłosić publikację pierwszej pre-alpha wersji Silverlight (1.0 CTP), przyjechała do Irlandii.
Rozmawiałem z nią o wyzwaniach pracy nad nowymi narzędziami, różnicami między pracą w zespole składającym się z 300 i 5-ciu osób, różnicach pomiędzy Redmond i Dublinem. Opowiedziałem jej o swoim projekcie, o dojrzewaniu do fazy drugiej i wykorzystaniu Project Server i innych narzędzi BI, o gorączce, która towarzyszyła wypuszczaniu na rynek Windows Vista (w czasie, kiedy my staraliśmy się gonić czas, jej zespół świętował - ostatecznie ich praca kończyła się w momencie przekazania skompilowanego kodu do nas).
Usłyszałem kilka miłych słów zachęty do nagrywania większej ilości filmików instruktażowych (na razie jedyny, który zrobiłem to ten, o którym wspomniałem tutaj). Mam dostać dobry mikrofon i kilka tips&tricks. Żartowaliśmy, że za rok skończę jak Scoble latając z kamerą po piętrach i publikując wideo na blogu.
- Microsoft był sponsorem imprezy, dzięki temu bar był za darmo, yay!
- Zdjęcia z imprezy można znaleźć na irlandzkim odpowiedniku Flickr’a - pix.ie, tag: techludd
- Kategoria Techludd na IrishBlogs.ie

“W zamyśle jest to spotkanie ludzi zainteresowanych IT” plus “Microsoft był sponsorem imprezy” rowna sie “W zamysle jest to spotkanie ludzi zainteresowanych wizja IT promowana przez Microsoft”. Thanks, but no, thanks.
Nic o tym wczesniej nie wiedzialem a sledze troche irlandzkich blogow. Jakies takie ukryte to bylo