Link: http://ie.youtube.com/watch?v=WUSJiI4L5lw
Tę muzykę słyszę codziennie po kilka razy. Ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się tańczyć ![]()
Polski informatyk w Irlandii
Link: http://ie.youtube.com/watch?v=WUSJiI4L5lw
Tę muzykę słyszę codziennie po kilka razy. Ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się tańczyć ![]()
W analizie ryzyka dla swojego projektu oceniałem ostatnio możliwy do zaakceptowania czas downtime’u serwerów. Poza analizowaniem zajętości łącza, planowaniem zużycia pamięci, zajętości dysków (stosunek wielkości do czasu, skala: 6, 12, 24 miesiące) musiałem też przyjąć pewne akceptowalne wartości uptime. Niektórzy nazywają to po prostu SLA, ja nazywam to jedynie składową SLA (Teoria dążenia do doskonałości).
W celu dokładnej analizy ile czasu możemy poświęcić na downtime i jaki odpowiada temu poziom SLA przydatna może być poniższa tabelka. Oszczędza trochę czasu i liczenia.
| Uptime | Daily | Monthly | Yearly |
| 95% | 72.00 minutes | 36 hours | 18.26 days |
| 99% | 14.40 minutes | 7 hours | 3.65 days |
| 99.9% | 86.40 seconds | 43 minutes | 8.77 hours |
| 99.99% | 8.64 seconds | 4 minutes | 52.60 minutes |
| 99.999% | 0.86 seconds | 26 seconds | 5.26 minutes |
Tabelka pochodzi z dokumentu Planning and architecture for Office SharePoint Server 2007, Part 2.
Firmy hostingowe, czy ogólnie usługodawcy IT, których uptime jest na poziomie 99.9% (czyli w środku tej tabeli) mogą pozwolić sobie na jedynie 86.4 sekund (minutę i 26.4 sekundy) dziennie niedziałającej usługi. Za taki poziom płaci się dużo. Wyobraźcie sobie zatem poziom 99.999% - 5.26 minuty w skali roku!
Windows Server 2008 - nowy system serwerowy z Microsoft, poznać można nie tylko przez praktykę czy czytanie podręczników, ale również przez zabawę. Grzegorz Tworek, polski MVP, zorganizował konkurs, w którym nie tylko można się niemało dowiedzieć ale wygrać atrakcyjne nagrody!
Zaplanowane są dwie ścieżki o różnym poziomie trudności: dla pasjonatów i dla profesjonalistów, dzięki czemu każdy ma szansę na wygraną. Nagród jest ponad 300, ponieważ w zabawę włączył się polski oddział Microsoft i ufundował konsole Xbox 360, pakiety Office, subskrypcje Technet, sprzęt, książki i upominki.
Jeżeli znasz się choć trochę na systemach Windows - zarejestruj się już dzisiaj na www.quiz2008.pl Zabawa trwa do od 2 do 24 lutego, ale wiele nagród można zdobywać już teraz, w ramach pytań na rozgrzewkę.
Według “nienazwanych” źródeł zbliżonych do Facebook firma szuka nieruchomości w Dublinie. Ostatnie plotki sugerują, że firma stara się zbudować swoją europejską siedzibę w stolicy Irlandii.
Ta rewelacja nie jest w żaden sposób potwierdzona, aczkolwiek Micheál Martin, irlandzki minister ds. przedsiębiorczości, handlu i zatrudnienia spotkał się we wrześniu zeszłego roku w Kalifornii z zarządem Facebook.
Więcej: Facebook looking at Dublin properties @ SiliconRepublic.ie
Od siebie dodam, że nie lubię plotkować. Ale to wygląda zbyt prawdopodobnie, by nie było choć po części prawdziwie.
Nie od dzisiaj wiedziałem, że z niektórymi osobami z Microsoftu łatwiej można znaleźć czas na rozmowę poza firmą niż w firmie. W ten sposób spotkałem się z CEO dwa razy (Steve Ballmer, to mój szef), PMów od Project Server i kilka innych osób. Takie okazje zdarzają się na konferencjach, prezentacjach i nieformalnych spotkaniach, jak to które odbyło się wczoraj (24/01/2008) w Dublinie.
Techludd, bo tak brzmi nazwa spotkań, które mają być od wczoraj regularne i odbywać się w różnych częściach Irlandii jest określane przez pomysłodawców jako no-event. W zamyśle jest to spotkanie ludzi zainteresowanych IT, startujących ze swoimi pomysłami a także osób, które swoją odwagą i poświęceniem udowodnili, że w IT można osiągnąć sukces. Wczorajsze spotkanie zaskoczyło nawet organizatorów - przyszło tak dużo osób, że nieduża salka klubu Odessa ledwie wystarczała by pomieścić wszystkich.
Poznałem wczoraj Thomasa, który pracuje w StatCounter.com. Jego szef Aodhan Cullen został wybrany najlepszym młodym irlandzkim przedsiębiorcą roku 2007 [1]. Thomas opowiedział mi o wyzwaniach przed jakimi stanął, kiedy popularność jego firmy zaczęła gwałtownie rosnąć - problemy z serwerami, łączami, technologią. To co wyróżnia StatCounter od Google Analytics jest działanie w czasie rzeczywistym. Przy 3.9mln użytkowników StatCounter’a może być to niemałym wyzwaniem.
Większość czasu spędziłem rozmawiając z Marthą Rotter. Martha jest “ewangelistą” narzędzi programistycznych w irlandzkim oddziale Microsoft. Urodzona w Stanach Zjednoczonych przeniosła się do Irlandii około rok temu.
Martha pracuje w Microsoft od ponad 6 lat. Na początku, jako programistka, pracowała w 300-osobowym zespole zajmującym się tworzeniem Windows Presentation Foundation (WPF). Kiedy na rynek została wypuszczona Vista, Martha weszła w skład zespołu, który stworzył Silverlight. Pracowała wtedy w małym, bo tylko 5-cio osobowym zespole tworząc od podstaw nowe narzędzie. Po roku, kiedy zespół (w międzyczasie rozrośnięty do 50 osób) był gotowy ogłosić publikację pierwszej pre-alpha wersji Silverlight (1.0 CTP), przyjechała do Irlandii.
Rozmawiałem z nią o wyzwaniach pracy nad nowymi narzędziami, różnicami między pracą w zespole składającym się z 300 i 5-ciu osób, różnicach pomiędzy Redmond i Dublinem. Opowiedziałem jej o swoim projekcie, o dojrzewaniu do fazy drugiej i wykorzystaniu Project Server i innych narzędzi BI, o gorączce, która towarzyszyła wypuszczaniu na rynek Windows Vista (w czasie, kiedy my staraliśmy się gonić czas, jej zespół świętował - ostatecznie ich praca kończyła się w momencie przekazania skompilowanego kodu do nas).
Usłyszałem kilka miłych słów zachęty do nagrywania większej ilości filmików instruktażowych (na razie jedyny, który zrobiłem to ten, o którym wspomniałem tutaj). Mam dostać dobry mikrofon i kilka tips&tricks. Żartowaliśmy, że za rok skończę jak Scoble latając z kamerą po piętrach i publikując wideo na blogu.
Ostatnie komentarze