Zanim pierwszej gwiazdki przyjdzie czas

Święta to czas oderwania się od pracy, rytuału 8.30-17.00, porannej kawy i spotkań. To także dobry czas by nabrać świeżego powietrza w płuca, odświeżyć głowę, otworzyć się na nowe pomysły, które jak wszyscy wiedzą, czasami potrafią przychodzić w najmniej spodziewanych okolicznościach.

Z perspektywy irlandzkiej emigracji okres przedświąteczny to najczęściej walka o bilety lotnicze w normalnych* cenach, pakowanie, szał zakupów w Dundrum lub na Grafton St. Podczas spotkań ze znajomymi najczęstszymi pytaniami są te związane ze świętami w Polsce - kiedy wyjeżdżasz, wracasz, za ile bilet i kiedy kupiony, jak z zakupami dla rodziny, etc.

Do standardów irlandzkich należą Christmas parties. Większość firm organizuje dla swoich pracowników imprezy przedświąteczne, często dość wystawne, tzw. black tie, czyli firmowe bale, na które panowie najczęściej muszą wypożyczyć smokingi czy zaopatrzyć się w muszki. Są też takie mniej oficjalne i luźne imprezy, po których poczta firmowa zasypana jest zdjęciami z szalonego wieczora, a w najgorszym przypadku linkami do filmów na YouTube. Niektórzy po takich imprezach życzyliby sobie by what happens in Vegas will stay in Vegas miało także zastosowanie w Dublinie.

W tym roku nie miałem okazji wykorzystania znacznej części mojego urlopu. Dlatego też zostałem prawie zmuszony do wykorzystania kilku dni w okolicach świąt. Tym samym, od poniedziałku (17/12) będę na urlopie trwającym aż do 30 grudnia. Mimo tego przymusu w przyszłym roku będę miał aż 37 dni urlopowych! Jednak w przeciwieństwie do dużej części Polonii nie ruszam w kierunku wschodnim…

God is my shepherd I shall not wantW poniedziałek spakowany, z aparatem i kilkoma obiektywami ruszam w Portugalię w poszukiwaniu “nowych horyzontów” fotograficznych. Jak już kilkakrotnie wspominałem na blogu, fotografia to moja pasja i staram się poświęcać jej każdą wolną chwilę. Tych jednak ciągle brak…

W Portugalii mam zamiar zabawić do przyszłej soboty, skąd wylecę do Wiednia na dwa dni. Ostatni raz byłem tam w 2001 roku i to jedynie przejazdem w drodze do Wenecji. Tym razem mam zamiar wspomóc swoją pamięć o tym wspaniałym mieście kilkoma klatkami w cyfrowym formacie.

W niedzielę, 23-go wylatuję do Krakowa na święta. 28-go wsiadam w samolot do Monachium by spotkać się ze znajomym ze Stanów. Pracujemy w tym samym zespole (choć dzieli nas ocean), John ma polskie korzenie - będzie o czym rozmawiać w światowej stolicy piwa. Powrót 30-tego grudnia do Dublina.

Przed taką dużą luką w obecności w biurze musiałem zakończyć kilka spraw, głównie związanych z moimi projektami. Stara i sprawdzona zasada mówi, że najwydajniej pracuje się na dzień przed terminem bądź wakacjami. Nic bardziej mylnego, choć to skandalicznie zła metoda robienia czegokolwiek.

O moich projektach słów kilka. W sierpniu 2007 pisałem o moim projekcie związanym z tworzeniem serwisu do zarządzania projektami (Project manager, czyli ja). Sprawa nabrała tempa (full swing), i rozwinęła się do poziomu EPM - enterprise project management. Przekładając to wszystko na język zrozumiały dla większości, zajmuję się wdrożeniem Microsoft Office Project Server 2007 i Microsoft Office Project Portfolio Server 2007 w mojej organizacji. Brzmi ciekawie, prawda? Jest także dość ambitne, ale w Microsofcie dokonujemy rzeczy niemożliwych codziennie, a cuda co dwa dni. Z powoduj projektu musiałem dokończyć kilka zadań, które sam sobie powierzyłem, napisać kilka dokumentów i raportów.

Poza firmą, złożyłem w zeszłym tygodniu propozycję projektu mojej pracy dyplomowej (B.Sc. Honours Degree in Information Systems and Information Technology, DIT) zatytułowaną High Throughout And High Performance Computing Network Models In Large Data Processing Environment. Moim celem jest budowa teoretycznego i praktycznego modelu sieci HTC/HPC. W mojej pracy będę m.in. analizował dwie sieci HTC/HPC, z którymi mam do czynienia na co dzień, w mojej firmie. Jeśli ktoś miałby jakieś ciekawe prace w tym zakresie, chciałby się podzielić swoją wiedzą dot. budowy systemów HTC/HPC w oparciu o oprogramowanie Microsoft, chętnie poczytam. Jeśli będą to dobre materiały nie będę szczędził linijki w części References mojej pracy.

Najprawdopodobniej to mój ostatni wpis przed świętami i pewnie także w tym roku, dlatego też chciałbym życzyć wszystkich wesołych i spokojnych świąt!

*normalna cena biletu z Zielonej Wyspy do Polski oscyluje w granicach 50-250 euro w dwie strony. Znane są przypadki 400-600 euro za lot tzw. tanią linia Ryanair, szczególnie w okresie świątecznym.

9 Responses to “Zanim pierwszej gwiazdki przyjdzie czas”


  1. Gravatar Icon 1 frob

    Michal
    Wesolych Swiat oraz Szczesliwego Nowego Roku !
    Nabierz sil w tym okresie do nowych wyzwan… :]

  2. Gravatar Icon 2 olektrolek

    Wszystkiego dobrego na święta i Nowy Rok. Do zobaczenia na spotkania PITC w przyszłym roku ;-)

  3. Gravatar Icon 3 Pawel Pabich

    Baw sie dobrze i pozdrow Portugalie od mnie. Cudowny kraj.

  4. Gravatar Icon 4 ptashek

    Wesolych, i odpocznij, robocie z Microsoftu ;)

  5. Gravatar Icon 5 Daniel Biesiada

    Heh, ja dla odmiany odwiedzam na swieta twoja zieloną wyspę. :>

    Z tym Ryanair coś jest. Potencjalny bilet siostry do PL i z powrotem po świetach to był koszt we wrześniu jakieś 2500PLN.

    Ta sama kombinacja w drugą stronę to koszt 550PLN (do IE na okres świąteczny i z powrotem po).

    Wolny rynek, cza sobie radzic :>

  6. Gravatar Icon 6 Inny

    Szkoda, że dotychczas na blogu nie było więcej o Twojej aktywności naukowej poza pracą.

  7. Gravatar Icon 7 Adam Mrozek

    Wesolych swiat! Nabieraj sił; tak by w 2008 część tych wszystkich pomysłów wprowadzić w życie - i nie chodzi mi tu o MS.

    PS.Jak dasz radę to przywieź jakiś ciekawy trunek z portugali ;-)

  8. Gravatar Icon 8 Tomek

    Ja tam korzystam z tanich lotów i zawsze udaje się wyrwać jakąś gorącą okazję ;)

  9. Gravatar Icon 9 Michał Osmenda

    @Tomku: dlatego tez wyedytowalem Twoj wpis i usunalem link do strony, ktora starasz sie reklamowac.

Leave a Reply




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All software used by author of this blog come from legal sources.

Add to Technorati Favorites