Ściągnąłem i zainstalowałem na Virtual PC Windows Server 2008 RC0. Jestem tak w tyle z tym co MS wypuszcza, że przestaję nadążać nad nowinkami. Dlatego też wieczorami nadrabiam… przynajmniej się staram.
Instalacja przebiegła w miarę sprawnie i szybko. Jak na 1.9GB instalacji i 6.7GB zajętego dysku instalacja przeszła naprawdę szybko. Obowiązkowa instalacja dodatków do VPC nie przyspiesza aż tak bardzo, jak to można zauważyć na Windows XP, ale jakiś efekt jest widoczny.
Spotkała mnie jednak niespodzianka. Dziwna trochę, wyglądająca jak poniżej.

Wiedziałem, że wypuszczamy Windows Server 2008, wiedziałem o SP1 dla Visty ale że wypuszczamy wersję serwerową od razu z service pack tego nie wiedziałem. Czy ktoś jest w stanie wytłumaczyć ten fenomen na szybko? We wtorek (poniedziałek 29/10/2007 w Irlandii jest dniem wolnym od pracy) napiszę emaila z zapytaniem co to za cudo ![]()

Podobny numer wersji znaleźć możemy po zainstalowaniu Service Pack 1 w Windows Vista.
… i chodzi o jądro systemu.
> poniedziałek w Irlandii jest dniem wolnym od pracy
Każdy? Uooo to ja też się przeprowadzam.
@kosmosik: nie, nie kazdy.