Google puchnie i spowalnia

Google znalazło się w miejscu, w jakim Microsoft znalazł się kilka dobrych lat temu. Firma z Doliny Krzemowej, znana z hasła “Don’t be evil” już od jakiegoś czasu zaczęła “puchnąć” od ludzi, projektów, serwisów i wszystkiego co da się sfinansować z AdWords i AdSense i co pokrywa się z ich modelem businessowym. Doprowadziło to do sytuacji, w której komunikacja staje się trudna, przepływ pomysłów skomplikowany i wykorzystywanie podobnych narzędzi jest zawsze odkładane “na później”.

Dlaczego wysuwam tę podstępną tezę?

Google Reader ukazało się w sieci w październiku 2005 roku. Poważne przeobrażenie serwis przeszedł w niecały rok później. Wczoraj (07.09.2007) serwis udostępnił wyszukiwarkę treści subskrybowanych blogów/serwisów/kanałów RSS. Firmie Google zajęło dwa lata na dostosowanie ich kluczowego produktu - wyszukiwarki - na potrzeby serwisu Google Reader. To wygląda bardziej na typową sytuację znaną z dużych firm, gdzie dział A nie wie czym zajmuje się dział B, mimo że oba są na tym samym piętrze. To znany problem dużej firmy, zatrudniającej tysiące ludzi w kilku krajach, pracujących nad różnymi projektami. To typowe dla IBM, HP, Dell, Microsoft i teraz także Google.

Czy jest to dobre dla Google, odpowiedzcie sobie sami.

5 Responses to “Google puchnie i spowalnia”


  1. Gravatar Icon 1 ptashek

    Zdecydowanym bledem Google bylo wejscie na gielde - duzy zastrzyk gotowki, ale jednoczesnie akcjonaraiusze majacy prawo glosu. Firma pod wodza Sergeia i Larry’ego byla mniejsza i biedniejsza, ale na pewno wiele rzeczy toczylo sie szybciej.

  2. Gravatar Icon 2 kosmosik

    A tam się czepiasz….

    Google Reader jest produktem brandowanym jako Google Labs - to jest projekt teoretycznie wykonany z wlasnej inicjatywy pracownika w jego “wolnym czasie pracy” (fajne nie)?

    Nie wnikajac w aspekty co ulega wiekszej stagnacji MS czy Google (bo bez wątpienia oba ulegaja jakiejs) - pytanie. Google Readera używam na co dzień, zastąpił on moją desktopową aplikację do RSS. Naprawdę jest moim zdaniem fajny i doskonale pasuje do mojego workflowu. Przy czym znamienne jest że poza tym co oferuje i co mi pasuje nie udostępnia więcej funkcji. Wyszukiwanie fajnie, że dodali ale nie było mi potrzebne.

    Ale do czego zmierzam - ja sobie z Google Readerem pracuje tak:

    1. Zasiadam sobie na sesję przeglądania nagłówków (skrótami klawiaturowymi jest bardzo szybko), jednorazowo przeglądam kilkaset. Część newsów czytam od razu, inne zaznaczam na później (naciskam [S]).

    2. Później odpalam palma i włażę na Google Reader, widzę zaznaczone wpisy w interfejsie dostosowanym do urządzenia mobilnego. Czytam je sobie.

    3. Aby tego było mało jak w moim urządzeniu mobilnym kliknę aby otworzyć artykuł źródłowy to odpala się on przez jakiś serwis Google, że jest to okrojona treść - to co mnie interesuje, same mięsko do czytania, zero reklam i dobrze/wygodnie się to czyta na PDA.

    Fajne nie?

    To teraz zaproponuj mi podobne rozwiązanie ze stajni MS. Ktoś w Google (jedna osoba) wyszedł z inicjatywą oddolnie i stworzył użyteczny serwis dostępny dla milionów. W skostniałej firmie tak się da? Zauważ, że w Google Reader nie ma reklam.

    Ten stagnujący Google potrafi mi dostarczyć rozwiązań, które na co dzień *chcę* używać. MS też dostarcza fajne, ale takiego czysto rozrywkowego (w przeciwieństwie np. do fajnego, ale związanego stricte z pracą Server System), rozwiązania nie oferują.

    Więc Microsofties (tak to do Ciebie) obserwujcie i nie oceniajcie pochopnie. Zapytajcie najpierw użytkowników co sądzą o usłudze.

    Pozdrawiam

  3. Gravatar Icon 3 kosmosik

    Że nie wspomnę go Googlowym Browser Sync (dla Firefoksa), które generalnie utrzymuje ten sam zestaw zakładek, cookies, sesji i ustawień między wieloma komputerami - siadam sobie w domu to mam to samo co na komputerze w pracy.

    Jedyne co musiałem zrobić to zainstalować dodatek do przeglądarki i podać mój Google ID. Dalej samo działa.

  4. Gravatar Icon 4 Michał Osmenda

    @kosmosik: uzytkownikow pytac nie musze, sam Google Readera uzywam i sobie go cenie. Podobnie jak Tobie zastapil mi desktopowa aplikacje. Wg. mnie wyszukiwarka w tej aplikacji jest tak konieczna i oczywista, ze dla mnie naprawde duzym zaskoczeniem byl jej brak i wprowadzenie dopiero po tak dlugim czasie.
    Czy da sie tak w MS? Nie wiem. Nie probowalem. Wiem jedynie, ze aplikacje (webowe), ktore sam pisze albo dostosowuje (Sharepoint) sa uzywane przez nas. Czy moglyby byc wypuszczone na zewnatrz? Nie sadze, sa zbyt specjalistyczne.

  5. Gravatar Icon 5 kosmosik

    Aktualnie w temacie stagnacji:
    http://antyweb.pl/plany-odnosnie-google-reader/

    Google IMHO ma się dobrze. :P

Leave a Reply




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All rights reserved. Quotations from this blog require author's written approval.
PL: Wszelkie prawa zastrzeżone. Cytaty z tego bloga wymagają pisemnego zezwolenia autora.

Add to Technorati Favorites