Tak zaczyna się notka autorstwa Nick’a White’a na blogu Windows Vista Team i w gruncie rzeczy autor odsyła do dokumentacji: Windows Vista SP1 whitepaper autorstwa Brandon’a LeBlanc’a.
Jak pisze Nick,
SP1 will contain changes focused on addressing specific reliability and performance issues we’ve identified via customer feedback, supporting new types of hardware, and adding support for several emerging standards. SP1 also makes additional improvements to the IT administration experience. We didn’t design SP1 as a vehicle for releasing new features; however, some existing components do gain enhanced functionality in SP1.
Przekładając to na polski, SP1 będzie odpowiedzią na problemy klientów dot. wydajności i niezawodności systemu, wsparcia dla nowego sprzętu i standardów oraz ułatwień dla administratorów IT. SP1 nie wniesie nowej funkcjonalności, aczkolwiek niektóre komponenty zostaną wzbogacone.
Z kolei na blogu Windows Server Division opublikowana została notka dot. zbliżającej się daty wypuszczenia RC dla Windows Server 2008. Niestety, data publikacji wersji RTM (Release To Manufacturing) została przesunięta z końca 2007 na pierwszy kwartał 2008.
Więcej na Windows Server Division WebLog.

No w końcu. Czekam na SP1 z utęsknieniem. Nie wiem czy rozwiąże wszystkie moje bolączki, ale nadzieja jest :))
Zbierałem się, żeby o tym napisać na podstawie wewnętrznych materiałów (które były pooznaczane jako “confidential until Aug 29th”), ale się nie wyrobiłem - także teraz chyba pozostanie mi wspomnienie o tym na blogu i odesłanie do źródła
Nareszcie. Ile można czekać? Nie dość, że system, powiedzmy szczerze ale gówniany. Najgorszy jaki wypuścili. Jest większą pomyłką od Windowsa Milenium. Kosmiczne wymagania sprzętowe, system zabezpieczeń można obejść w parę minut, Aero jest gorsze od beryla - w dodatku potrzebuje najnowszej karty graficznej, silnego procesora i 1GB ramu. System jest po prostu porażką. Mam u siebie postawioną wersję Ultimate EN i naprawdę, w tandemie z badzIEwiem, to strach wpinać kabel sieciowy. Naprawdę Windows XP SP2 jest przy Viście po prostu piękny. A Windows 2003 Server EE@Workstation to czysta poezja i tylko czekam na Windowsa 2008 Server.
@nonline - niestety muszę Cię zmartwić - win2008 będzie się miał bardziej do Visty niż do win2003 i xp razem wziętych.
Spójrz na ewolucję IISa jeśli chodzi o bezpieczeństwo - prawdziwa (r)ewolucja - to dosyć wyraźnie pokazuje w którą stronę idzie MS.
W Viście - nie chodzi o wygląd - chodzi o to wszystko co dostajesz w warstwach poniżej - .net, wpf, wwf, wcf - to jest potęga - dla tego powstała Vista - IMHO ją powinno się odbierać kategoriami takimi jak odbieraliśmy Win95 - bardziej jako pioniera, niż jako coś bardzo stabilnego pod względem systemowym. Dla mnie linia Vista/W2k8 jest rewolucyjna, a to, że marketing robi swoje i że w obecnych czasach liczy się ilość sprzedanych egzemplarzy to zupełnie coś innego.
Inna sprawa, że interfejsy użytkownika ostro ewoluują ostatnimi czasy, ale to jest zupełnie inna bajka.
Pozdrawiam
Ja odczuwam system Microsoft Windows Vista jako “zapchajdziurę”. Już w 2006 roku miałem możliwość, jako subskrybent MSDN “pobawić” się wersją BETA 5308, dla mojego ówczesnego komputera (AMD Duron 1.4@2.0, 512 MB DDR 400, GF4MX 460) to był koszmar. Dopiero po wyłączeniu większości usług, odcięciu Aero, wyłączeniu Centrum Zabezpieczeń dało się w miarę normalnie pracować. Vista może jest rewolucją, ale nie dla normalnego użytkownika. Zwykły zjadacz chleba nie doceni, tego o czym wspominałeś.
Dzisiaj Vista jest sprzedawana gdzie się tylko da. Dodają ją do każdego komputera w TESCO, Auchan i Carrefour. ;]
W końcu zmuszą nas do całkowitego przejścia. Vista nie będzie moim głównym środowiskiem pracy, aż do pojawienia się chociaż SP2 do niej.
Jeżeli pojawią się na Linuksa natywne wersje aplikacji Adobe - przechodzę na “pingwina” i nie ma bata. Już teraz odczuwam duży komfort pracy na Ubuntu. Brakuje mi tylko “normalnych” aplikacji, a stawianie czegokolwiek na cededze, WINE to dla mnie pomyłka.
@mariouche. Wiesz, WF, WCF, WPF i CardSpace (.NET pojawil sie duzo wczesniej) to sa rzeczy dla programistow. A co ma powiedziec moja mama? Bo przeciez Vista jest dla niej.
nonline - a może byś napisał o swoim systemie W2003 EE@Workstation, ciekawi mnie jak dokonałeś konwersji. Na necie pełno jest opisów tej transformacji ale większość bardzo pobieżna.
2008 będzie się miał tak samo do 2003 jak vista do xp. Czyli napchają mnóstwa niepotrzebnych gadżetów a biedne serwerki bedą musiały być potem wymieniane na vista capable. 2003 to super dobry system na serwery, po co to zmieniać?? Po co było zmieniać XP na Viste??
Jak dla mnie są to tylko działania marketingowe. Nie sprawdzają jednak się one zawsze w światku komputerowym (było tak z Pentium IV które jedyne co potrafiło to działać z wysokimi taktowaniami). Vista to tylko zmiany kosmetyczne i zaciekłe dążenie microsoftu do dorównania “trendy” MAC OS X.
Przypominam państwu że - Amiga miała system operacyjny w formie okienek który zapisany był w ROMie 512kB. System chodził niezwykle sprawnie na maszynie wyposażonej w 7 mhz. Z tamtych czasów został mi sceptycyzm do upstrzonych windowsów i tym podobnych.
solonka -Wystarczy wyłączyć usługi strikte serwerowe. ;]