Znacie taką instytucję jak NASK? Jest to jednostka naukowo-badawcza, ale z jakiegoś powodu zajmuję się rejestracją i utrzymywaniem domen w Polsce.
Na stronie Polskiej Wikipedii można wyczytać:
NASK powstał wiosną 1991 r. przy Uniwersytecie Warszawskim jako zespół koordynacyjny ds. rozwoju akademickich sieci komputerowych. Zespół ten odegrał istotną rolę w podłączeniu Polski do internetu: nawiązanie po raz pierwszy łączności przy użyciu protokołu IP pomiędzy Instytutem Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego a Centrum Komputerowym Uniwersytetu w Kopenhadze miało miejsce 17 sierpnia 1991 r. W trakcie swojego rozwoju rozrósł się jednak do dużej firmy teleinformatycznej. Obecnie NASK jest członkiem konsorcjum PIONIER wnosząc istotny wkład merytoryczny w jego prace.
W drugiej połowie lat 90. NASK, pozostając wciąż formalnie państwową jednostką badawczo-rozwojową, uzyskał formalne prawo do prowadzenia działalności czysto komercyjnej, zachowując jednocześnie prawo do obsługi centralnego rejestru domen w domenie .pl
Stworzyli podstawy Internetu w Polsce, wyszło im to całkiem dobrze, ale później zaczęli robić coś o czym nie mieli pojęcia: zaczęli zajmować się biznesem.
Jak wg. Was można skomplikować procedurę zmiany właściciela domeny? Sądzicie, że okres oczekiwania potrzebny na weryfikację danych jest dokuczliwy? A może np. przesyłanie faksem ostemplowanych dokumentów? A może jeszcze przestałanie, także faksem, dokumentów rejestrowych firm - obu firm: oddającego i przyjmującego domenę? Dla pocieszenia te same dokumenty można wysłać tradycyjną pocztą, gdyby się okazało, że faks to zbyt nowe i niedostępne urządzenie.
Tak właśnie działa NASK. Poza wyszukiwarką domen i whois ich serwis wygląda bardzo … akademicko. GoDaddy.com potrafi załatwić sprawę zmiany abonenta w ciągu 24 godzin. NASK rezerwuje sobie na to … miesiąc. Na szczęście szefostwo NASK miało trochę oleju w głowie i zezwoliło innym firmom na bycie rejestratorami domen krajowych.
Clinton mówił kiedyś “the economy, stupid” i wygrał wybory. Ja mówię “przedsiębiorczość, głupcze”. Mam nadzieję, że wyborów nie wygram, ale może kiedyś będzie łatwiej zmienić właściciela domeny.

Zdaje się, że resellerzy Nasku radzą sobie sprawniej, chyba lepiej przenieść do nich domenę.
Ostatnio przenosilem jedna z domen naszej firmy do innego rejestratora od NASK. W dokumentach spólki bylo wyraznie wpisane, ze do reprezentowania czynnosci zwyklych jest upowazniony kazdy z wspólników. Wyslalem wiec papiery (faksem, a jakze) z podpisem jednego z nich. Okazalo sie jednak, ze wg definicji NASK czynnosci zwiazane z domena nie mozna zakwalifikowac do zwyklych, gdyz nie sa w stanie ustalic wartosci domeny. I wg interpretacji NASK do przesnienia jej potrzeba podpisu wszystkich ze wspolników. W sezonie urlopowym !!!!!
Farsa.
Pogratulowac poczucia humoru. Zakladam, ze oczywiscie grafolog zweryfikował te podpisy, bo przeciez udzialowcy podpisuja sie identycznie od kilkunastu lat
Pamietacie okreslenie NASK jakie kiedys chodzilo ? Niezwykle Aktywna Siatka Kretynów :))))
Pamietam swoje przejścia z NASK.. I jak tylko pojawiła się możliwość przeniosłem od nich wszystkie domeny - przy czym oczywiście trwało to tygodnie a do tego papierologii było po uszy :/
NASK chyba jest niereformowalny pod tym względem…
Jaysus !
Jak sobie przypomne moja wlasna wojenke w sprawie przeniesienia trzech domen (dwie rozne firmy) to do dzisiaj mnie krew zalewa…
Biurokracja ponad wszystko…