Dostaję codziennie najprzeróżniejsze wiadomości email. Skrzynek pocztowych mam łącznie 6, staram się zachowywać porządek w tym komu jaką skrzynkę podaję, przez co wiem, czego mogę się w każdej z nich spodziewać. Mam też pewność, że adres, który podaję najczęściej jest dobrze chroniony przez systemy antyspamowe.
Dziś jednak dostałem niespodziankę. Email przyszedł z University of California, Berkeley. Był skierowany do … absolwentów i przyjaciół uniwersytetu. Czy to spam czy jawa? Uczestniczę w programie Seti@Home, który jest przecież administrowany przez UC Berkeley, byłem także w LA, ale na innym uniwesytecie (UCLA) ale tylko po to by kupić sobie koszulkę z napisem UCLA, ale czy to wystarczy by zostać przyjacielem innej, też kalifornijskiej uczelni? Nie podejrzewam się o status absolwenta, chyba że coś przeoczyłem …
A skoro już o USA mowa, oto jedno z moich starych zdjęć z Chicago. Odgrzebane i odkurzone, potraktowane w PS z całkiem niezłym końcowym efektem.


0 Responses to “Czy to spam czy jawa?”