Wraz z nową wersją popularnego komunikatora wyjaśniła się mała afera z pobieraniem danych z BIOS’u. Pozwolę sobie na odrobinę polemiki z twórcami programu, cytuję za stroną skype.com:
It is quite normal to look at indicators that uniquely identify the platform and there is nothing secret about reading hardware parameters from the BIOS. The function calls to do this are public and are available to any software running on your computer.
Powyższe jest prawdziwe dla Windows x86, ale już nie x64 (obługa NTVDM). Oczywiście, nie ma nic zdrożnego w czytaniu numeru płyty głównej, jeśli wyjaśnia się użytkownikowi, że taka czynność będzie miała miejsce. Skype zabrał się do tego wyjątkowo amatorsko: najpierw użył, wywołał aferę, a później wyjaśnił.
A wyjaśnienie jest takie:
One of the new features in Skype for Windows is the Extras Gallery. (Extras are third-party plug-ins that let users expand Skype functionality. See extras.skype.com for what’s available). The Gallery is managed by a plug-in manager software framework developed by EasyBits Software and used under license.
The EasyBits software includes a form of digital rights management functionality intended to protect commercial software, such as plug-ins, from illegal redistribution or unlicensed use. Simply put, the EasyBits DRM framework helps us ensure compliance with software usage and distribution.
Czyli znów rzecz o nieszczęsnych DRM‘ach. Wszyscy wiedzą, że DRM się nie sprawdził, choć nikt (jeszcze) nie wymyślił innego skutecznego systemu ochrony wartości intelektualnej. Ale dalej, Skype poszedł z duchem idei, jaką podniósł zarówno Steve Jobs jak i Bill Gates:
Since we learned that EasyBits DRM did not perform well on some newer platforms, we updated the version of their framework with one that no longer attempts to read from the BIOS.
Wytłumaczenie dość zawoluowane: ponieważ nie działa na wszystkich komputerach, szczególnie tych nowszych, to my schowamy zabawki i nie będziemy się więcej tak bawić. Nice try!
Przypadek Skype’a wręcz zmusza do zadania pytania: ile jest jeszcze programów, które bez naszej wiedzy wykorzystują jednoznacznie identyfikujące dane (takie jak adres MAC, IP, numer płyty głównej) do swoich potrzeb? Na pewno robi to Microsoft - w procesie aktywacji, ale o tym przynajmniej jesteśmy informowani. Ile jest takich programów, które dopiero kiedy zaczną sprawiać problemy przykują naszą uwagę swoim działaniem?
Polecam Dziennik Internautów: Nowy Skype już nie pobiera danych z BIOSu

>Na pewno robi to Microsoft - w procesie aktywacji, ale o tym przynajmniej jesteśmy informowani
To i tak nic nie da… Ludzie przeczytają, zapomną i dalej będą używać a Skype nadal będzie szpiegował. Kto wie co wepchnęli do najnowszej wersji? Po protu brak otwartej, dobrej alternatywy aby ludzie mogli sobie pozwolić na zmianę lub by producent nie nadużywał pozycji
@luo: Jak to nie ma dobrej i otwartej alternatywy?
http://www.wengophone.com/index.php/homePage
@Michal: MAC i IP nie identyfikuja jednoznacznie - tak jedno jak i drugie mozna zmienic.
@ptashek: rownie dobrze mozesz zmienic numer seryjny plyty modyfikujac NVRAM. Nie twierdze, ze jest to identyfikacja jednoznaczna, ale wiekszosc uzytkownikow (smiem twierdzic, ze 99%) pozostanie przy stalym numerze plyty glownej i MAC (oczywiscie pod warunkiem nie zmieniania hardware’u), co jakas wyznacznie identyfikacji juz jest.