Archive for październik, 2006



iPod video razem z malware?

Wczoraj Sophos doniósł o wpadce Apple, które wysłało w świat kilka tysięcy video iPodów z gratisowym malware (plik RavMonE.exe). Użytkownicy Maców znów mogą spać spokojnie.
Nie pierwsza to i nie ostatnia wpadka, podobne zdarzenie ma też na koncie Creative ze swoim odtwarzaczem Zen McDonald’s ze swoim odtwarzaczem MP3.

W firmie natomiast trwa narada jak uchronić się przed taką wpadką z Zune.

==Update==

Oświadczenie Apple

Windows Desktop Search 3.0 Beta 2 dla Windows Server 2003

Outlook 2007 na Windows XP ładnie zgłasza potrzebę instalacji Desktop Search by włączyć tzw. instant search. Nieco inaczej zachowuje się na Windows Server 2003… raczej zachowuje się dokładnie na odwrót, czyli nic zgłasza nic. Dopiero uruchomienie OneNote 2007 zgłasza potrzebę korzystania z tego programu, jeśli marzy mi się instant search.

Tak czy inaczej, znalazłem KB917013 - to dla Windows Server 2003, i dla Windows XP.

Nowe okienka, czyli z widokiem na przyszłość

Oto mój artykuł w Polskim Expressie:

Pamiętam rok 2001, kiedy Windows XP szturmował sklepy komputerowe, gazety, billboardy a przede wszystkim świadomość milionów uźytkowników pecetów na całym świecie. XP znaczy eXPerience, czyli doświadczenie, doznanie z nowym systemem, nowymi możliwościami jakie niosły ze sobą nowe „okienka”. Minęło 5 lat i wszystko wskazuje na to, że będziemy świadkami i uczestnikami nowego „doznania”, tym razem pod nazwą Windows Vista.

Microsoft po lekcjach, jakie wyniósł z ostatniego systemu, dwóch mega pakietów poprawek pod nazwą Service Pack, problemów z bezpieczeństwem i depczącą po piętach konkurencją z MacOS X, tym razem postanowił dmuchać na zimne i wypuścić system zaprojektowany głównie z myślą o bezpieczeństwie, wydajności i zmianie jakości pracy z komputerem. Nic zatem dziwnego, że jego premiera była już kilkakrotnie przesuwana, a termin ukazania się nowego systemu wyznaczono na początek 2007 roku.
Jaki jest zatem ten nowy Windows? Przygotowywując się do tego artykułu postanowiłem odseparować się od tego co robię na codzień i spojrzeć na nowy system Microsoftu okiem kogoś, kto widzi ten system po raz pierwszy. I to pierwsze wrażenie było naprawdę przyjemne. Pulpit nowego systemu nie jest rajem dla purystów i wszystkich tych, którzy zaraz po instalacji Windows XP przełączali styl okienek na klasyczne, znane z Windows 2000. Vista jest przyjemnie miękka, zaokrąglona i kolorowa. Czasami nawet przeźroczysta. Znany od kilku lat znaczek Start zastąpilo okrągłe logo systemu, a umieszczony po prawej stronie ekranu Sidebar zachęca do zabawy swoimi gadżetami (ang. gadgets). Okna, które zamykają się tak jakby rozpływały się na ekranie i zwiększona szybkość otwierania się aplikacji sprawiają, że miałem wrażenie przyjemnej lekkości systemu, który jakby nie było zajmuje ponad 3GB na płycie instalacyjnej.
Tej „lekkości” systemu nie odczują niestety użytkownicy starszych lub tanich komputerów z kartami graficznymi o niskiej wydajności – minimalne wymagania nowej powłoki graficznej o nazwie Aero to 128MB pamięci wideo. Warto też posiadać procesor minimum 1GHz, 1GB pamięci RAM i koniecznie napęd DVD – bez niego nie zainstalujemy nowego systemu!

Nowy system jest bezpieczniejszy – użytkownik jest informowany, kiedy „obcy” program próbuje dokonać zmian w systemie, a nowy Internet Explorer 7 pozwala bez obaw surfować po Internecie. W system wbudowano także nowe zabezpieczenie o nazwie Windows Defender – program do ochrony przed różnego rodzaju szkodnikami.

Czy nowy system pomoże potentatowi z Redmond odbudować nadwątloną problemami z Windows XP markę producenta wydajnego i bezpiecznego systemu operacyjnego? Śmiem twierdzić, że nie może być inaczej – pracuję na nowym systemie (wciąż w wersji beta) już od ponad miesiąca!

Ukryć wirusa, czyli podręcznik niebezpieczeństwa sieciowego

W sieci krążą setki tysięcy odmian najróżniejszego rodzaju zagrożeń dla sieci i komputerów. Nazywane są wirusami, trojanami, malware, spyware – różnie w zależności od tego co robią i jak się zachowują. Oczywiście, każdy kto ma choć odrobinę oleju w głowie wie co się „tam” kryje i najczęściej wie czego można się spodziewać, a co jeszcze bardziej mądrzejszy ma program antywirusowy. Czy to jednak oznacza, że z programem do wykrywania i usuwania tego typu zagrożeń jesteśmy bezpieczni? Nic bardziej mylnego!

Chcę Wam tutaj przedstawić testy, jakie wykonał Jan P. Monsch z Zurichu z różnymi odmianami dokumentów Worda – doc, dot, xml, html, mht i rtf.

Do testu wykorzystał dwa dobrze znane wirusy – eicar i netsky . Pierwszy nawet wirusem nie jest, a jedynie ciągiem znaków powszechnie rozpoznawanych jako wirus, drugi jest dość dobrze znanym robakiem z 2004 roku występujący w wielu odmianach. Do testu wykorzystano witrynę Virustotal, gdzie autor miał do dyspozycji 27 programów antywirusowych.
Rezultaty były dość zaskakujące. Jeśli czysty plik wirusa lub program wykonywalny z doklejonym kodem wirusa był rozpoznawany przez wszystkie programy antywirusowe, tak z wykrywalnością w pozostałych plikach Word’a było dość kiepsko. Oto wyniki:

  • DOC – eicar 20/27, netsky 21/27
  • DOT – 20/27, 20/27
  • RTF – 14/27, 14/27
  • Word 97-2003 & 6.0/95 – 14/27, 14/27
  • Strona HTML w archiwum ZIP – 9/27, 10/27
  • MHT – 8/27, 9/27
  • XML – 3/27, 3/27

W tym miejscu nie będę cytował wyników wszystkich programów antywirusowych, zaprezentuję jedynie najlepsze i najgorsze wyniki:

  • AntiVir – eicar 4/7, netsky 6/7
  • Authenium –6/7, 6/7
  • AVG i Ewido– 0/7, 0/7
  • F-Prot i F-Prot4 – 6/7, 6/7
  • Ikarus – 0/7, 0/7
  • Kaspersky – 6/7, 6/7
  • McAfee i Microsoft – 7/7, 7/7
  • NOD32v2 – 0/7, 0/7
  • Panda i Sophos – 6/7, 6/7
  • Symantec 2/7, 2/7
  • UNA – 0/7, 0/7

Autor dokonał jeszcze testu na skanerze ClamAV działającym na serwerze pocztowym Postfix. Eicar i netsky był wykryty tylko w formatach DOC i DOT, reszta dokumentów i plików przeszła niezauważalnie.

Niektórzy zapewne zaczną się zastanawiać jak możliwe jest „schowanie” kodu wirusa w formach XML. A oto i przykład:
< ![CDATA[[binaria]]>.
Po bardziej szczegółowe informacje zapraszam do lektury dokumentu „Detection Rate of Alternative Word File Formats” autorstwa Jana P. Monscha.

Słowem zakończenia chciałbym jedynie dodać, że zagadnieniami wirusów, metodami wykrywania i korespondencją z firmami produkującymi oprogramowanie antywirusowe zajmuję się zawodowo od około 6 miesięcy, od momentu przyjścia do Microsoftu.
Cytowane tutaj wyniki nie mają na celu przekonanie Was do instalacji 27 programów antywirusowych na swoim komputerze w celu podniesienia stopnia wykrywalności zagrożeń, ale poinformowanie o potencjalnym niebezpieczeństwie kryjącym się nawet w plikach tekstowych (XML jest przecież formatem szeroko stosowanym w komunikacji między systemami i programami i stanowi ważne ogniwo procesów biznesowych).

Polskie Redmond?

Zdobyliśmy dwie wyspy - Wielką Brytanię i Irlandię. To nie przesada, to już fakt. Podbiliśmy je nie tylko demograficznie ale i także poprzez fakt, że lepiej pracujemy i jesteśmy tańsi. Zajmujemy prawie wszystkie dostępne dla nas stanowiska, więc nic dziwnego, że w Microsofcie, Google, Dellu, HP, IBM znajdzie się ktoś kto mówi po polsku. Dokładne liczy nie są znane - o ilości Polaków w Irlandii wciąż mówi się w przybliżeniach - od 150 do 380 (!) tyś.!
Tak czy inaczej, w dublińskim oddziale MS na utworzoną przeze mnie polską listę mailngową zapisało się dokładnie 37 osób ze wszystkich trzech budynków. Mam plan, by zorganizować dzień polski w kantynie (szukam angielskich przepisów na polskie dania).

Faktem jest także, że w Microsoft w Redmond pracuje już ponad 100 Polaków. I kolejny jest przyjmowany średnio co 2 tygodnie! Są to zarówno FTEs (Full Time Employee) jak i praktykanci. Bloga jednego z FTE - Jarosława Kowalskiego znajdziesz >tutaj<. 100 Polaków na ogólną liczbę kilkudziesięciu tysięcy zatrudnionych tam osób nie jest żadną rewelacją, ale od czegoś trzeba zacząć.

Czy wyprzemy kiedyś Hindusów?

P.S. Mija dokładnie 6 miesięcy od momentu, kiedy zacząłem pracować w MS.




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All rights reserved. Quotations from this blog require author's written approval.
PL: Wszelkie prawa zastrzeżone. Cytaty z tego bloga wymagają pisemnego zezwolenia autora.

Add to Technorati Favorites