<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Ukryć wirusa, czyli podręcznik niebezpieczeństwa sieciowego'</title>
	<atom:link href="http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/</link>
	<description></description>
	<pubDate>Sat, 30 Aug 2008 11:55:10 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: Amatorszczyzna hacking.pl at ITblog</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-21158</link>
		<dc:creator>Amatorszczyzna hacking.pl at ITblog</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Feb 2007 13:40:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-21158</guid>
		<description>[...] bezmózgowego tłumaczenia. Stali czytelnicy ITblog&#8217;a zapewne pamiętają moje tłumaczenie artykułu dot. badania stopnia wykrywalności wirusów ukrytych w dokumentach Word&#8217;a. Pięknie podane i opracowane. I z takimi dokumentami i wnioskami można się zgodzić, nawet [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] bezmózgowego tłumaczenia. Stali czytelnicy ITblog&#8217;a zapewne pamiętają moje tłumaczenie artykułu dot. badania stopnia wykrywalności wirusów ukrytych w dokumentach Word&#8217;a. Pięknie podane i opracowane. I z takimi dokumentami i wnioskami można się zgodzić, nawet [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Jan P. Monsch</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-14224</link>
		<dc:creator>Jan P. Monsch</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 01:10:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-14224</guid>
		<description>Hi Mike

I am the author of the alternative word format paper. Since I do not understand the polish comments in your blog I would be interested in a short English summary on the discussions.

You might be interested to read the following blog which states that HIPS seem to better detect malware than AV products:
http://mcwresearch.com/archives/344

Kind regards
Jan P. Monsch</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hi Mike</p>
<p>I am the author of the alternative word format paper. Since I do not understand the polish comments in your blog I would be interested in a short English summary on the discussions.</p>
<p>You might be interested to read the following blog which states that HIPS seem to better detect malware than AV products:<br />
<a href="http://mcwresearch.com/archives/344"  onclick="javascript:urchinTracker ('/outbound/comment/mcwresearch.com');">http://mcwresearch.com/archives/344</a></p>
<p>Kind regards<br />
Jan P. Monsch</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Irma</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12939</link>
		<dc:creator>Irma</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Oct 2006 15:40:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12939</guid>
		<description>@ptashek,
każdy, kto jest twórcą, także oprogramowania, wie, że trudno stworzyć dzieło doskonałe :) 
Leonardo da Vinci był ogarnięty ideą doskonałości. 
W praktyce jednak ulepszanie (w tym "łatanie" oprogramowania) jest raczej trudne do uniknięcia.
Jeśli twórcy potrzebują tego miecza obosiecznego, jakim jest publikacja, nie świadczy to o nich najlepiej, a szczególnie, gdy to - jak piszesz - wielcy tego świata :)
Gdybym ja odkryła lukę, najpierw wysłałabym informację do twórcy, a dopiero przy braku reakcji publikowałabym swoje odkrycie ku przestrodze użytkowników.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ptashek,<br />
każdy, kto jest twórcą, także oprogramowania, wie, że trudno stworzyć dzieło doskonałe <img src='http://michal.osmenda.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Leonardo da Vinci był ogarnięty ideą doskonałości.<br />
W praktyce jednak ulepszanie (w tym &#8220;łatanie&#8221; oprogramowania) jest raczej trudne do uniknięcia.<br />
Jeśli twórcy potrzebują tego miecza obosiecznego, jakim jest publikacja, nie świadczy to o nich najlepiej, a szczególnie, gdy to - jak piszesz - wielcy tego świata <img src='http://michal.osmenda.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Gdybym ja odkryła lukę, najpierw wysłałabym informację do twórcy, a dopiero przy braku reakcji publikowałabym swoje odkrycie ku przestrodze użytkowników.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ptashek</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12935</link>
		<dc:creator>ptashek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Oct 2006 12:34:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12935</guid>
		<description>Troche zbaczajac z tematu ale w kontekscie ujawniania zagrozen przed znalezieniem sposobu na obrone:

Jestem zwolennikiem "full disclosure". Ujawnienie luk/zagrozen w tym samym czasie i producentowi danego oprogramowania i jego uzytkownikom wysyla pozadany sygnal: piszcie swoje oprogramowanie tak, aby nie bylo w nim dziur, to nie bedziecie mieli problemu. Inaczej nikt nie bedzie sie specjalnie spieszyl z poprawkami, az jakas grupa zacznie aktywnie wykorzystywac problem do niecnych celow. Microsoft, Symantec i inni wielcy sa liderami takiego podejscia, choc trzeba przyznac, ze Microsoft od pewnego czasu robi sporo sam z siebie.

Ile zajelo zalatanie ostatnich dziur w Wordzie i PowerPoint'cie? Kilka tygodni. Czy zostalyby zalatane, gdyby nie fakt, ze informacja o problemie pokazala sie w sieci razem z dzialajacym kodem wykorzystujacym luke? Nie. A przynajmniej nie tak "szybko" (jak na Microsoft).

I badzmy szczerzy: im mniej luk w oprogramowaniu, tym wirusy maja mniej mozliwych drog infekcji i problem w pewnym momencie zaczyna sprowadzac sie glownie do edukacji uzytkownikow - w ramach prewencji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Troche zbaczajac z tematu ale w kontekscie ujawniania zagrozen przed znalezieniem sposobu na obrone:</p>
<p>Jestem zwolennikiem &#8220;full disclosure&#8221;. Ujawnienie luk/zagrozen w tym samym czasie i producentowi danego oprogramowania i jego uzytkownikom wysyla pozadany sygnal: piszcie swoje oprogramowanie tak, aby nie bylo w nim dziur, to nie bedziecie mieli problemu. Inaczej nikt nie bedzie sie specjalnie spieszyl z poprawkami, az jakas grupa zacznie aktywnie wykorzystywac problem do niecnych celow. Microsoft, Symantec i inni wielcy sa liderami takiego podejscia, choc trzeba przyznac, ze Microsoft od pewnego czasu robi sporo sam z siebie.</p>
<p>Ile zajelo zalatanie ostatnich dziur w Wordzie i PowerPoint&#8217;cie? Kilka tygodni. Czy zostalyby zalatane, gdyby nie fakt, ze informacja o problemie pokazala sie w sieci razem z dzialajacym kodem wykorzystujacym luke? Nie. A przynajmniej nie tak &#8220;szybko&#8221; (jak na Microsoft).</p>
<p>I badzmy szczerzy: im mniej luk w oprogramowaniu, tym wirusy maja mniej mozliwych drog infekcji i problem w pewnym momencie zaczyna sprowadzac sie glownie do edukacji uzytkownikow - w ramach prewencji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Irma</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12911</link>
		<dc:creator>Irma</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Oct 2006 13:34:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12911</guid>
		<description>Michał, nie lekceważę zagrożeń :)
Dotknęło mnie trochę, że mój antywirusowy monitor nie wypadł w testach dobrze. :/ 
Nie tylko z wygody w Internecie bywam Operą, która nie uruchamia niebezpiecznych formatów. 
A wirusy w jpg-ach antywirus mi zgłasza. Kiedy zetknęłam się z tym pierwszy raz, byłam zaskoczona.
Zresztą dotychczas wiele osób nie dowierza mi, że w grafice można ukryć niebezpieczny kod (i to tych znacznie lepiej obznajomionych z informatyką ode mnie). Prawdopodobnie ten typ zagrożenia masz na myśli (za cytowanym autorem testów).
Cieszę się, że Twoja Firma jest świadoma.
Wspomnę jeszcze o tym, że czasem - by nie inspirować niewłaściwych ludzi - lepiej nie pisać o zagrożeniach, zanim nie znajdzie się sposobu obrony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Michał, nie lekceważę zagrożeń <img src='http://michal.osmenda.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Dotknęło mnie trochę, że mój antywirusowy monitor nie wypadł w testach dobrze. :/<br />
Nie tylko z wygody w Internecie bywam Operą, która nie uruchamia niebezpiecznych formatów.<br />
A wirusy w jpg-ach antywirus mi zgłasza. Kiedy zetknęłam się z tym pierwszy raz, byłam zaskoczona.<br />
Zresztą dotychczas wiele osób nie dowierza mi, że w grafice można ukryć niebezpieczny kod (i to tych znacznie lepiej obznajomionych z informatyką ode mnie). Prawdopodobnie ten typ zagrożenia masz na myśli (za cytowanym autorem testów).<br />
Cieszę się, że Twoja Firma jest świadoma.<br />
Wspomnę jeszcze o tym, że czasem - by nie inspirować niewłaściwych ludzi - lepiej nie pisać o zagrożeniach, zanim nie znajdzie się sposobu obrony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ptashek</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12910</link>
		<dc:creator>ptashek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Oct 2006 13:28:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12910</guid>
		<description>OK, to moze napiszemy proof-of-concept? :-)
I jak sam wspomniales, ta nauka nie ma konca. Nigdy nie bedzie programu AV, ktory wykryje 100% zagrozen. Jesli wykrywa 90%, dla mnie jest w scislej czolowce.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>OK, to moze napiszemy proof-of-concept? <img src='http://michal.osmenda.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> I jak sam wspomniales, ta nauka nie ma konca. Nigdy nie bedzie programu AV, ktory wykryje 100% zagrozen. Jesli wykrywa 90%, dla mnie jest w scislej czolowce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Michał Osmenda</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12869</link>
		<dc:creator>Michał Osmenda</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Oct 2006 17:35:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12869</guid>
		<description>@ptashek: to jedynie kwestia czasu, innego wirusa lub programu, który potrafi uruchomic binaria zapisane w XML.
Dokument ten dotyczy skali wykrywalnosci i to jest chyba najwazniejsze, nieprawdaz? Coz z tego, ze najlepsze programy potrafia wykryc 90% zagrozen, skoro przepuszczaja 10%? 
Pamietasz, kiedy kilka lat temu pojawily sie wirusy-makra w dokumentach worda? Producenci oprogramownia antywirusowego musieli szybko nauczyc sie jak zbudowane sa pliki doc i dot by moc rozpoznawac nowe zagrozenia. Ta nauka nie ma konca i chyba najwyzszy czas by nauczyc sie nowych formatow.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ptashek: to jedynie kwestia czasu, innego wirusa lub programu, który potrafi uruchomic binaria zapisane w XML.<br />
Dokument ten dotyczy skali wykrywalnosci i to jest chyba najwazniejsze, nieprawdaz? Coz z tego, ze najlepsze programy potrafia wykryc 90% zagrozen, skoro przepuszczaja 10%?<br />
Pamietasz, kiedy kilka lat temu pojawily sie wirusy-makra w dokumentach worda? Producenci oprogramownia antywirusowego musieli szybko nauczyc sie jak zbudowane sa pliki doc i dot by moc rozpoznawac nowe zagrozenia. Ta nauka nie ma konca i chyba najwyzszy czas by nauczyc sie nowych formatow.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ptashek</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12868</link>
		<dc:creator>ptashek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Oct 2006 14:31:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12868</guid>
		<description>Nie Michal, z tego dokumentu nie wynika jak posiadanie oprogramowania antywirusowego zmniejsza ryzyko zarazenia komputera wirusem, bo autor nie probowal nawet udowodnic swoich "odkryc" w praktyce (czyt.: nie probowal zarazic). Jesli udowodni, ze tak spreparowanymi plikami uda mu sie zarazic - bez wykrycia - komputer ofiary, uwierze ze ma racje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie Michal, z tego dokumentu nie wynika jak posiadanie oprogramowania antywirusowego zmniejsza ryzyko zarazenia komputera wirusem, bo autor nie probowal nawet udowodnic swoich &#8220;odkryc&#8221; w praktyce (czyt.: nie probowal zarazic). Jesli udowodni, ze tak spreparowanymi plikami uda mu sie zarazic - bez wykrycia - komputer ofiary, uwierze ze ma racje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Michał Osmenda</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12866</link>
		<dc:creator>Michał Osmenda</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Oct 2006 11:34:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12866</guid>
		<description>@ptashek: tym samym posiadanie programu antywirusowego jedynie zmniejsza ryzyko "zarazenia" komputera wirusem (w jakim stopniu, to wynika z tego dokumentu), a wazniejsza jest swiadomosc jak mozna wirus przetransportowac. Czyli znow dochodzimy do meritum kazdej publicystyki: informowac, by uswiadomic. I to, i tylko to, bez dyskredytacji jakichkolwiek producentow oprogramowania antywirusowego, bylo moim zamiarem przy publikacji tego posta.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ptashek: tym samym posiadanie programu antywirusowego jedynie zmniejsza ryzyko &#8220;zarazenia&#8221; komputera wirusem (w jakim stopniu, to wynika z tego dokumentu), a wazniejsza jest swiadomosc jak mozna wirus przetransportowac. Czyli znow dochodzimy do meritum kazdej publicystyki: informowac, by uswiadomic. I to, i tylko to, bez dyskredytacji jakichkolwiek producentow oprogramowania antywirusowego, bylo moim zamiarem przy publikacji tego posta.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ptashek</title>
		<link>http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12865</link>
		<dc:creator>ptashek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Oct 2006 11:06:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://michal.osmenda.com/2006/10/12/ukryc-wirusa-czyli-podrecznik-niebezpieczenstwa-sieciowego/#comment-12865</guid>
		<description>Autor napisal:
This paper demonstrates the decoding capabilities of AV products in case
of alternative file formats when used in a gateway scenario. Or in other words it about
delivery vectors and not attack vectors.

To, ze wirus lezy na komputerze ofiary zaszyty w formacie pliku, ktory nie jest jego "naturalnym srodowiskiem",  nic nie znaczy. Tak jak granat nie wybuchnie bez wyciagniecia zawleczki, tak i wirus nie zarazi systemu bez stosownych procedur.

Cos tego wirusa musi zdekodowac i wykonac. W takim przypadku heurystyka i biezacy monitoring pamieci powinny zalatwic reszte, jesli mamy w miare niezly program antywirusowy.

Z calym szacunkiem dla autora, ale ten artykul wnosi tyle, ze nic nie wnosi.
Po prostu pokazuje, ze silniki dekoderow/filtrow w oprogramowaniu antywirusowym sa rozne u roznych producentow.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Autor napisal:<br />
This paper demonstrates the decoding capabilities of AV products in case<br />
of alternative file formats when used in a gateway scenario. Or in other words it about<br />
delivery vectors and not attack vectors.</p>
<p>To, ze wirus lezy na komputerze ofiary zaszyty w formacie pliku, ktory nie jest jego &#8220;naturalnym srodowiskiem&#8221;,  nic nie znaczy. Tak jak granat nie wybuchnie bez wyciagniecia zawleczki, tak i wirus nie zarazi systemu bez stosownych procedur.</p>
<p>Cos tego wirusa musi zdekodowac i wykonac. W takim przypadku heurystyka i biezacy monitoring pamieci powinny zalatwic reszte, jesli mamy w miare niezly program antywirusowy.</p>
<p>Z calym szacunkiem dla autora, ale ten artykul wnosi tyle, ze nic nie wnosi.<br />
Po prostu pokazuje, ze silniki dekoderow/filtrow w oprogramowaniu antywirusowym sa rozne u roznych producentow.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
