Spełniamy życzenia, czyli Dell i informatycy zostają

Fala Della chyba zaczyna przybierać na sile - dochodzę do takiego wniosku nie tylko patrząc na nagły peak w statystykach i słowach kluczowych w wyszukiwarkach, co w korespondencji, która do mnie dotarła. Jedna z nich zawierała prośbę o umieszczenie linku do strony pomocnej dla wszystkich pragnących dowiedzieć się coś więcej o komputerowym gigancie z Austin, ze szczególnym naciskiem na informacje o nowej inwestycji pod Łodzią. Co też czynię:

Inwestycja Dell Computer, Łódź - www.2dell.pl

Po artykule w Gazecie Wyborczej obawiałem się, że Dell Polska będzie miał do mnie pretensje jakobym uprawiał zły, by nie napisać "czarny" PR. Koledzy z byłej firmy nie skomentowali wywiadu nawet jednym emailem (ban?) czy telefonem. Nie zmienia to jednak faktu, że coraz to nowe osoby, z którymi wcześniej pracowałem mam okazję spotkać jeśli nie w budynku Microsoftu (moja niedoszła szefowa, kilka osób znanych z widzenia i jedna osoba z managementu z mojego działu), to w niedalekiej od niego odległości (mój kolega z zespołu) - Sandyford jest w końcu dość pokaźnej wielkości ośrodkiem biurowym Dublina.

Informatycy nie wyjeżdzają - tak można w skrócie opowiedzieć artykuł, który ukazał się na łamach GW opisujący sytuację na polskim rynku pracy dla tych doświadczonych jak i świeżo upieczonych informatyków. Nie wyjeżdzają, bo znajdują atrakcyjną pracę w kraju, a jeśli już szukają za granicą, to ... paradoksalnie też znajują ją w Polsce. A ta atrakcyjna praca, to (jak podano przykład Motoroli z Krakowa) dwukrotna średnia krajowa. I oczywiście są przewidywania i nieśmiałe wnioski:

Na dłuższą metę wyjazdy absolwentów do pracy w zawodzie za granicą mogą być nawet korzystne. Przede wszystkim pozwolą uporać się z całkiem sporym jeszcze 2, 3 lata temu problemem bezrobocia wśród informatyków. [...] Dzięki wyjazdom zagranicznym młodzi ludzie zdobędą doświadczenie zawodowe i nauczą się wysokich standardów pracy. Być może część z nich zrobi nawet kariery w międzynarodowych korporacjach i za kilka lat będą traktować Polskę jako miejsce zamieszkane przez doskonałych fachowców. Duża część z nich jednak wróci. Znajdą pracę w Polsce, być może postawią na własną działalność gospodarczą. Na innowacyjność powracających do kraju liczą zwłaszcza przedstawiciele funduszy venture capitals, którzy narzekają na niewielką liczbę atrakcyjnych projektów inwestycyjnych.

Można by rzec, że autor najadł się szaleju i zieje hurra optymizmem. Niech komentarzem do tego cytatu będzie skromne zestawienie: link do artykułu wiedzie z głównej strony gazeta.pl, tej samej która informuje o rozpadzie koalicji.

2 Responses to “Spełniamy życzenia, czyli Dell i informatycy zostają”


  1. Gravatar Icon 1 m1c

    Na temat artykulu w GW - czytalem jak tylko sie ukazal. Usmialem sie niezle i pokazalem 4rem (slownie: CZTEREM) kolegom ‘po fachu’ ktorzy wyjechali za granice w poszukiwaniu lepszej pracy. I wtedy posmialismy sie jeszcze troche razem…

    Najlepsze jest, ze kazdy z takich kolegow, ma swoich kolegow informatykow, ktorzy tez wyjechali…. a ci koledzy kolegow tez maja kolegow…. I konczy sie na tym, ze wszyscy sie co jakis czas natykaja na siebie w osrodkach typu SIE czy Parkwest…

  2. Gravatar Icon 2 kl7

    wiecie może jaka firma jest ubezpieczycielem Dell’a? bardzo mi zależy na tej informacji, z góry dzięki.

Leave a Reply




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All rights reserved. Quotations from this blog require author's written approval.
PL: Wszelkie prawa zastrzeżone. Cytaty z tego bloga wymagają pisemnego zezwolenia autora.
All images are hosted at

Add to Technorati Favorites