Oto jakiego posta dziś znalazłem na Channel9:
Posted by sysrpl // Thu, Jul 20, 2006 10:18 AM
Dear Microsoft,
I’m sorry. I’m sorry I dissed you over the years complaining about your monopolistic business practices. I’m sorry I complained about your non standards compliance, your focus on adding fading menus, cursor shadows, and transparent window support. You were right, I was wrong. Is letter this a joke? Sadly no.
Why am I apologizing to Microsoft now? I’ll tell you why. I have just come off a month long stint trying to live with Linux on the desktop. I have come back to Windows and ditched my Linux desktop.
This was after I was forced to google for a solution, download extra software, and search for the right text files to edit to allow Linux to run at my new Dell laptop to run at its native 1200×800 resolution. This was after I had to google for a solution, download extra software, and search for the right text files to edit to allow Linux to connect to my wireless router with WPA-PSK security enabled. This was after experiencing various unexplained problems of my wireless network stopping or slowing down. This was after I struggled to get my system to play multiple video formats. This was after I struggled to get video to work in web pages. This was after I was disappointed to find that flash 8 wasn’t supported. This was after I experienced the unexplained loss of sound when trying to watch videos online. This was after I struggled to get mid files to play. This was after rogue processes locked up my window manager, forcing me to reset. This was after my window manager refused to start when I selected the Crux theme. This was after my distro automatically downloaded updates and in the process removed my desktop manager. This was after chatting with Linux users on irc and receiving replies like “why are you complaining, it’s free software” and “just re-install”. This was after giving up my quest to find a decent windowed text editor which supported the system clipboard and allowed you to record, save, and playback keyboard macros. This was after I struggled to fix monodoc’s unexplained random crashes and isolated the error in my distro’s faulty glibc library. This was after unsuccessfully struggling to find old versions of some libraries to compile f-spot.
It’s not that I couldn’t get Linux to work, it’s that it takes too much of my time to get Linux to work. I realize now, back in Windows, how nice it is to not have to worry about any of those things. I realize now, back in Windows, how great Textpad really is. I realize now, back in Windows, what a well behaved wireless network connection is.
I’m sorry Microsoft. I apologize for disrespecting you.
Z jednej strony faceta jakoś rozumiem, sam wczoraj stoczyłem batalię z Ubuntu i kartą WLAN. Walkę przegrałem, ale chyba tylko dlatego, że mi się śpieszyło. I właśnie tą batalię przegrywają wszyscy “użytkownicy” Linuxów - na Windows wiele rzeczy można zrobić szybciej, bez kompilowania, ściągania i kompilowania, walki z bibliotekami. Tak jak ze wspomnianym powyżej Flash8. Na Linuxie nie działa. Bo nie został na Linuxa (jeszcze) napisany.

A to jest tylko dlatego, ze od dawien dawna sprzet jest robiony pod SYSTEM OPERACYJNY (ten jeden, wlasciwy o ktorym mowa wyzej) a nie odwrotnie. I jak juz jest taki sprzet ‘zrobiony’ i ma naklejke ‘Designed to work with >system wlasciwy
Nie wszyscy przegrywają. Na linuksa przeszedlem 3 miesiące temu i jeszcze nie miałem potrzeby niczego kompilować. Z bibliotekami też nie ma problemów, gdy system dba o zależności.
To przestaje byc zabawne. Wlaczam laptopa - MS. Wychodze na przerwie w pracy - MS. Otwieram okno - widze budynek MS. Az sie boje lodowke otworzyc… :]
No coz! Ja pracuje z chlopakami ktorzy robia support dla Novell wiec widze to od kuchni. I trudno sie nie zgodzic z powyzszym artykulem w wiekszosci przypadow to nie jest kwestia czy da sie to zrobic a ile czasu to zabierze i to wlasnie powoduje ze ludzie czytaj przecietni uzytkownicy komputera po prostu sie do linuksa nie zblizaja
Ps Hej Frob moze czas najwyzszy sie wyprowadzic z Sandyford
hie hie hie
Pozdrawiam
lumengrid: ale problem w tym, ze ja sie wlasnie w te okolice przeprowadzilem…
Z podobnych powodow usunalem linuxa po jakis 3miesiacach uzytkowania. Ten system jest swietny, ale tylko jesli ktos ma mase niespozytkowanego czasu…ja niestety nie mam.
Windows ma 98% udzialu w segmencie desktopow, dystrybucje Linuksa niecale 2%. Microsoft ma niespozyte wrecz srodki na badania, testy, ludzi. Linux ma co najwyzej jakies-tam wsparcie paru duzych firm (Sun, IBM itd.) i jest tworzony i rozwijany przez grupe zapalencow - wiec o czym my rozmawiamy?
Dajcie srodowisku Open Source takie srodki jak ma Microsoft i pogadamy za 5 lat
Tak na marginesie: gosc kupuje sprzet “Designed for Microsoft Windows” i oczekuje cudow? Gdyby ruszyl glowa, znalazlby strony mowiace ktore laptopy (i inny sprzet) bezproblemowo dzialaja z Linuksem. Amator jakis i tyle.
Koszt naklejki jest owszem znikomy, ale naklejka to nie wszystko. Microsoft nie bez powodu dreczy producentow testami WHQL, prawda? Problemem Linuksa jest brak takich testow w pelni profesjonalnym i jednolitym wydaniu. Przyczyna jest prosta: brak zainteresowania producentow sprzetu “domowego” pisaniem sterownikow dla Linuksa, bo jest to nieoplacalne. Przy udziale tego OS na rynku desktopow ponizej 5% nie ma sie co ludzic, ze ulegnie to zmianie. Sprawa uproscila by sie, gdyby producenci chetniej udostepniali specyfikacje produkowanego sprzetu - sterowniki napisaliby niezalezni programisci. Korzysc bylaby obopolna… ale pojawia sie problem wsparcia technicznego itd.
BTW, naklejka istnieje
frob, nie martw się, w segmencie systemów osadzonych (embedded), Linux zdecydowanie króluje. Jeśli otworzysz lodówkę, to raczej pewne, że zobaczysz Linuksa, o ile w ogóle jakikolwiek system.
Flash 9 już jest pod Linuksa gdyby coś