Nie słyszałem jeszcze o przypadku, kiedy ktoś straciłby pracę w Microsofcie przez swojego bloga. Do dzisiaj.
Przeglądając flickr.com naprafiłem na fotkę przedstawiającą rozładowywanie Maców G5, podpisane jako G5 at Microsoft. Późniejszy opis wskazywał, że autor tego zdjęcia wraz z notatką na blogu gdzie to zostało zrobione i do czego używa się Maców w Microsofcie, naraził się szefostwu i ochronie w Redmond i z tego powodu stracił pracę.
Będę się musiał głęboko zastanowić nad moimi planami publikacyjnymi na tym blogu.

A i ja czesem pisząc jakieś artykuły zastanawiam się nad tym, czy powinienem. Jednak jeśli piszę o czymś co kompletnie nie ma związku z moją firmą, nie ujawniam danych, zdjęć itp to raczej nie powinienem mieć obaw.
Ponad rok temu błlo to samo - pracownik zrobił zdjęcia jak dostarczali jeszcze G4 do Microsoftu i po publikacji na prywatnym bloku został zwolniony z pracy …
T: Wydaje mi sie, ze piszesz o tym samym facecie, o ktorym ja napisalem. Data postu z G5 to October 23, 2003 @ 10:34 PM, nie sadze zeby rok temu dostarczali starsze G4-ki.
Mowicie o tej samej sprawie.
Jak sprawdzisz w google.com to sie dowiesz ze bylo to czesto komentowane w sieci.