Pewnego pięknego kwietniowego poranka logujesz się do swojej maszynki, ściągasz pocztę, sprawdzasz na lokalnej sieci jaki jest najnowszy build Visty, instalujesz na VirtualPC. Idziesz na spotkanie - jedno, drugie. W tym czasie na drugiej maszynce już kończy się instalować Office 12, oczywiście z sieci lokalnej. Piszesz do zespołu programistów Visty znajdując ich w katalogu AD, że dobrze im ten build wyszedł, ale miałbyś kilka uwag. Dostajesz odpowiedź od jednego z programistów czy nie chciałbyś porozmawiać o tym na videoczacie na Messenger (trochę inny niż MSN czy Windows), stwierdzasz że nie masz czasu, ale wyślesz mu emaila. Nie masz czasu, bo trzeba wypalić płytkę z kopiami oprogramowania dla kilku OEM: Dell, HP, Lenovo i wysłać im jak najszybciej. Idać do labu popijasz sobie kawę ze Starbucks, mijając darmowy dystrybutor Coca-Coli. Za Starbucks’a nie płacisz gotówką. Nabijasz euro na specjalną kartę z Twoim zdjęciem w maszynce na ścianie a później tą samą kartą posługujesz się w coffee shop i kantynie.
Dzień jak codzień. W Microsofcie.
Jedno jest pewne - dużo wiadomości ode mnie ze środka MS nie przeczytacie. Ja nie mogę, Scoble owszem. Ot, zasady korporacji.

a ja w tym Lechistanie zyły sobie wypruwam, zamiast emigrowac gdzies na zachod i pic kawe :[
o właśnie - starbacks ciut daleko, ale idę grzać ekspres. długa poniedziałkowa noc dziś…
A tak z ciekawosci zapytam - Michale - czy pracownik Microsoftu ma jakies specjalne rabaty przy zakupie oprogramowania czy tez dostaje je za darmo ?
Swoją drogą, to poza kawą to kiepsko z napojami - czemu nie ma pepsi?

BTW - takie rozwiązanie kantynowe o którym opowiadasz Microsoft wdrożył w Polsce, w Polkomtelu. Dziś się dowiedziałem
Podobne rozwiazania kantynowe mial GM w fabryce w Gliwicach, ale Polacy jak to Polacy - znalezli sposob na doladowywanie kart bez udzialu gotowki… i impreza sie skonczyla.
W Polkomtelu raczej byłoby ciężko - bo to nie tyle, ze karta zawiera info o pieniądzach, ile sama jest identyfiaktorem pozwalającym na ściągnięcie informacji z HR i FI.