Dziś mój ostatni dzień w Dell'u. Chciałbym się podzielić nieco wrażeniami z mojej pierwszej pracy za granicą, w Irlandii.
Pracowałem w pomocy technicznej dla serwerów. Cała linia PowerEdge, pamięci masowe PowerVault, switche PowerConnect, oprogramowanie dla serwerów - tym przez ostatni rok, 3 miesiące i 4 dni się zajmowałem. Ogólnie rzecz ujmując zajmowałem się wszystkimi zagadnieniami istnienia serwera i kopii zapasowych w sieciach firmowych.
To było ciekawe doświadczenie, szczególnie dla Polaka pracującego w Irlandii. Powód banalny - język, powód drugi - kultura, podejście do klienta czy sposób rozwiązywania problemów. W tak międzynarodowym środowisku można było się nauczyć, że Irlandczycy pracują trochę inaczej niż Francuzi czy Polacy. Jednak bez względu na nację pracowało nam się wspólnie doskonale, a różne podejście do problemów pozwalało nam je rozwiązywać o wiele szybciej.
Troszkę technicznie. Jak wspomniałem - zajmowałem się serwerami, tymi małymi np. PowerEdge 600SC aż po olbrzymie i kosztowne, jak PowerEdge 6850. Problemy bywały małe - nie działający dysk, pomoc w konfiguracji RAID5 na kontrolerze PERC4/DC, zepsuty napęd DDS4 czy też pomoc w konfiguracji Exchange. Problemy bywały też duże. Niezapomnę pewnej soboty, kiedy byłem na zmianie 247 (obługa całej Europy) i zadzwonił klient z nową instalacją 2xPowerEdge 2850 w konfiguracji klastrowej z zewnętrznym SCSI storage PowerVault 220s i 6-ma albo 8-ma dyskami 146GB. Kiedy testował wyłączenie drugiego noda w klustrze, wszystko było OK. Restart pierwszego serwera powodował alarm na wszystkich dyskach w zewnętrznym PV220s. Wymiana kabla i kontrolera RAID w pierwszym serwerze rozwiązała problem. Ale dotarcie do tego rozwiązania zajęło mi prawie pół dnia i mnóstwo testów. Ja w Dublinie, klient pod Londynem. Globalna wioska.
Zdarzało się także rozwiązywać problemy z oprogramowaniem. Nie działający serwer DHCP, Exchange, Apache powodujący wycieki pamięci, Veritas Backup Exec rzucający błędami mimo że napęd LTO-2 działał poprawnie. Analiza logów, logów i jeszcze raz logów. Czasem wycinanie innych aplikacji by dobić się do przyczyny.
Pracując od czasu do czasu na shiftach weekendowych (24x7) zdarzało mi się dostawać telefony prawie z każdego zakątka Europy: Grecja, Hiszpania, Węgry, Polska, Włochy, Niemcy, Holandia, oczywiście UK i Irlandia. Zdarzały się także takie perełki jak Izrael, Katar, Republika Południowej Afryki, Arabia Saudyjska, Indie czy Stany Zjednoczone. Różne kraje, różne akcenty tego samego angielskiego.
Przede mną nowe zadania. Od poniedziałku w nowym miejscu.
Powiem tylko, że Dell szuka pracowników. Zawsze szukał. W Polsce chyba to jest nie do pomyślenia, by firma miała ciągły niedostatek wykwalifikowanej kadry. Jeśli dobrze znasz język, jesteś dobrym specjalistą - znajdziesz tu pracę. Dobrze płatną i docenianą pracę.


Jeżeli chciałbym “załapać” się na pracę w Dellu w jakim kierunku powiniennem się teraz kształcić? Czy certyfikaja Microsoftu (MCP i MCDST) ma tu jakieś znaczenie? Czy trzeba być po wyższych studiach?
Przede wszystkim powinienes miec olej w glowie i wiedziec czego chcesz. Oczywiscie powinienes sie ksztalcic w kierunku informatyka. Ale rownie dobrze mozesz byc biologiem molekularnym, jesli tylko jednak znasz sie dobrze na serwerach - dostaniesz sie do Della. Certyfikacje maja duze znaczenie. Jesli masz troche MCP-ow albo nawet MCSA albo MCSE - masz spore szanse. Nie zapominaj takze, ze jest drugi swiat - Linux. Jesli i jego dobrze znasz - smialo startuj. Najwazniejsze jest jednak doswiadczenie. Powinienes wczesniej pracowac w sredniej lub duzej firmie i miec stycznosc z informatyka w wydaniu enterprise. Nie musze mowic, ze jezyk to podstawa. Generalnie, jesli nie masz przynajmniej CAE (czy tez min. 6 na IELTS) to zapomnij.
Nie mam ani CAE ani min. 6 IELTS-a, wiec zapominam. A przystepowac nie mam zamiaru, bo mimo wszystko poziom zaawansowania tego testu dla mnie za wysoki. Aha - i Linuksa tez generalnie dobrze nie znam. (:
Aha, no oczywiście nie dodałem, że dysk wyleciał w PowerEdge 2800
Jesli hotspare ci sie nie aktywowal, to byc moze nie masz najnowszego firmware do PERC (zanim zdecydujesz sie na update, zrob update driverow dla Windows). Mam nadzieje, ze masz PERC4/Di - to byla dobra linia. Ile masz tych dyskow w R5? I jak sa duze? Pytam, bo byc moze to nieco inna kwestia.
Adam,ja pracowalem w Dellu rowniez w Irlandii tylko ze w Limerick w budynku Emf1 na dziale Arb i powiem Ci tak.Zeby pracowac w Dellu Hellu
nie trzeba sie ksztalcic Irlandczycy nie patrza na wyksztalcenie tylko czy sie dogadasz a wsumike i tak czym mniej qmaty jestes tym masz wiesksze szanse.Interview to skladanie pompki i nauczenie sie 13 czesci tzn ich nazw na pamiec ale ja np pracowalem z gosciem ktory nie umial ani czytac ani pisac wiec wiesz:D Ale nie o to mi chodzilo,mam prosbe do autora jakby mi podal na majla woytek_tzn@o2.pl stronke na ktorej sie wpisywalo Id Badge’a i tam pokazywaly sie informacje o pracowniku bo wylecialo mi cholera a chcialbym sie znajomym pochwalic hehe.Pozdrawiam obu panow.
Nie mam pojecia o jakiej stronie mowisz, sorki.