Natrafiłem dziś na ciekawego emaila. Zacytuję jedynie jego końcówkę.
Is faoi run agus chun usaide an te no an aonan ata luaite leis, a sheoltar an riomhphost seo agus aon comhad ata nasctha leis. Ma bhfuair tu an riomhphost seo tri earraid, dean teagmhail le bhainisteoir an chorais.
Deimhnitear leis an bhfo-nota seo freisin go bhfuil an teachtaireacht riomhphoist seo scuabtha le bogearrai frithviorais chun viorais riomhaire a aimsiu.
To jest język irlandzki czy też celtycki, język używany jako drugi urzędowy język w Irlandii. Poniżej angielskie tłumaczenie.
This email and any files transmitted with it are confidential and intended solely for the use of the individual or entity to whom they are addressed. If you have received this email in error please notify the system manager.
This footnote also confirms that this email message has been swept by anti-virus software for the presence of computer viruses.
Jak widać, w irlandzkim dało się wykształcić odpowiedniki do email, virus, software, computer.
Źródło: własne

Tylko co za idiota wpisuje disclaimer w języku ograniczającym jego zasięg? :-))
Zresztą, (na szczęście) taki disclaimer można sobie wsadzić w (nie)normalnych krajach
Pawle, najwidoczniej sa ludzie ktorzy cenia swoje rdzenne jezyki i ich uzywaja. Nie ma powodu, by nazywac ich idiotami.
Grrrr, napisałem taką ładną odpowiedź, ale mi firefox padł :-((
Chodziło mi tylko o to, że ograniczanie liczby odbiorców dla takiej wiadomości jest wg mnie nielogiczne.
Masz natomiast racje, że totalnie przesadziłem i sam zachowałem się jak idiota. Mogę się bronić jedynie tym, że to był dla mnie bardzo przykry dzień.
Fascynujące, Pawle ;P
Swoją drogą, w języku polskim także istnieją odpowiedniki takich wyrazów jak software, email… Niestety, ciekawostki zaczerpnięte z Macierzy - niestety - zazwyczaj przestajają być, podług niektórych, ciekawe… Wniosek - it’s obvious
Irlandzki to Irlandzki, ale nie celtycki. Celtycki to pojecie ogolne i zapewniam cie ze czlowiek rozmawiajacy po gaelicku (szkocku) w Gaeltacht z Irlandczykiem bedzie mial wieksze problemy z porozumieniem, niz na przyklad Polak rozmawiajacy z Czechem. A przeciez nie mowimy ze w polsce mowi sie po slowiansku