Pojechał Amerykanin do biednego kraju…

Przeczytałem na CNN artykuł o planach MIT a raczej jednej z gwiazd MIT - Nicholasa Negroponte dotyczących wprowadzenia notebooków za $100 dla dzieci z biednych krajów, takich jak Brazylia, Chiny, Egipt, Tajlandia i Południowa Afryka.
Projekt non-profit zakłada stworzenie małego, nieco zacofanego techniczne notebooka (z procesorem AMD 500MHz, pamięcią memory-stick zamiast dysku twardego, na którym działałby Linux zamiast Windowsa by zbić koszty), który ciężki byłoby zepsuć - miałby mieć gumową i bardzo wytrzymałą obudowę - dla dzieci do szkół, po to by (wzorem dzieci z bogatych przedmieść miast USA) mogły się lepiej kształcić, mieć kontakt z technologią, etc.

Przeczytajcie artukuł: MIT unveils wind-up $100 laptopPomysł doskonały. Na pewno geniusze z MIT nic innego nie robią tylko wymyślają takie gnioty. Jestem w 100% przekonany, że by lepiej się kształcić nie jest potrzebny notebook. Nawet taki za 100$. Jestem też święcie przekonany, że to marnowanie pięniedzy, kiedy w tym samym czasie w innych krajach Afryki czy Azji dzieci muszą pracować by rodzice mieli co jeść.
Czemu spojrzenie na świat z przedmieść dużych amerykańskich miast musi aż tak bardzo śmieszyć i drażnić jednocześnie swoją ignorancją, arogancją i wymuszaniem własnego punktu widzenia w każdym regionie świata. Coś mi się jednak wydaje, że chłopaki zapomnieli o tym co widzieli w CNN z Nowego Orleanu. Nicholas, obudź się, Nowy Orlean to część USA!

Więcej o planach: MIT Media Lab: $100 Laptop

Leave a Reply




Disclaimer

All postings are provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
All software used by author of this blog come from legal sources.

Add to Technorati Favorites