Rzecznik Microsoftu, pan Bartłomiej Danek powiedział w wywiadzie dla gazety: “Koniecznie trzeba ściągać i instalować każdą oferowaną łatę”.
Artykuł zatytułowany Mozilla mniej bezpieczna niż IE? opisuje problemy użytkowników przeglądarek internetowych. Podaje też kilka liczb dotyczących spamu, pishingu, etc. Jednak nie o artykulę tu piszę, a o tym komentarzu od Pana Rzecznika.
Mój komentarz: totalna bzdura!
Po pierwsze, każdy administrator doskonale wie, że każda poprawka musi być przetestowana pod kątem współdzialania z zainstalowanymi w korporacji programami. Każda poprawka musi być też dokładnie zbadana pod kątem przydatności. Ponadto, muszę z przykrością stwierdzić, że każda poprawka musi być też na nowo sprawdzona, mimo że programiści w Redmond powinni wcześniej zrobić to za nas. Mału tu pisać o niewdzięcznej nowej wersji instalatora Windows, do którego MS musiał szybko wypuszczać poprawkę. Ile jest poprawek, na które w niedługim czasie pojawiają się kolejne??
W dużej korporacji średni czas wdrożenia łaty wynosi co najmniej 3-4 tygodnie. Znam firmy, które wciąż nie zdecydowały się na instalację SP2 dla Windows XP i znam też takie, które nigdy się na to nie zdecydują i nikt ich do tego nie zmusi, nawet najgorsze zagrożenia.
Panowie i Panie - bądźmy realistami. Tylko tyle. I bez słów “koniecznie”, “trzeba”, etc, bo to nie ma sensu.
Wyszły nowe iTunes, wersja 5.0.1. W zmianach m.in.:
- ulepszone wyszukiwanie
- poprawiona ochrona rodzicielska
- foldery do organizownia playlist
Do ściągnięcia z Apple. Więcej informacji na stronach Apple.
Źródło: Apple
Dzwoni telefon. Widzę kolejka 247, myślę że będzie coś dużego i coś ważnego. Numer zaczyna się od 0049 - Niemcy. Odbieram, grzecznie się przedstawiam i słyszę w słuchawce (rozmowa po angielsku):
- Czy jesteś kobietą?
- Nie, nie jestem - odpowiadam.
- Nie wiem … (i cisza)
- Czy mogę w czymś pomóc - totalnie zaskoczony pytam, starając się jednak dowiedzieć w czym jest problem. W słuchawce cisza, później ktoś odkłada słuchawkę.
Kategoria: najdziwniejsze telefony. Potencjalne pytania, które mógłbym sam sobie zadać: czy jest jakiś program diagnostyczny, który mógłbym uruchomić by się przekonać, czy jestem kobietą. Czy mógłbym poprosić o zrzut ekranu?
Miejsce: pomoc techniczna Della. Irlandia, Dublin.
Jak się okazało, SP1 w Windows Server 2003 namieszał troszkę. Jednak to co dzisiaj znalazłem na KB spowodowało, że nabrałem wrażenia że programiści naprawdę ostro zakręcili serwerem.
Ciekawostką jest to, że po zainstalowaniu SP1 użytkownicy autentyfikujący się za pomocą NTLM do domeny przez godzinę mogą używać starego hasła, kiedy hasło zostało zmienione! Zmiany te nie dotyczą autentyfikacji poprzez Kerberos.
Na szczęście czas ten można skrócić wykorzystując rejestr systemu.
Jak dla mnie to niezły szok. Poniższy link do KB to lektura obowiązkowa dla administratorów Windows Server 2003!
KB906305 - Windows Server 2003 Service Pack 1 modifies NTLM network authentication behavior - artykuł opublikowany 19 września 2005.
Źródło: Microsoft
Ktoś w Redmond wydumał sobie, że by uprościć życie użytkownikom, czytaj: przystosować komputery do inteligencji użytkowników, należy im na siłę wprowadzić coś takiego jak APIPA (Automatic Private IP Addressing), czyli automatyczną adresację IP kiedy nie ma w sieci serwera DHCP bądź jest on niedostępny, a adresu sami sobie jeszcze nie przydzieliliśmy.
Tylko po co obrażać administratorów takim czymś i na siłę pakować APIPA’ę także do Windows Server 2003? Nie wystarczyło trzymać się ogólnych standardów i pozostać przy 0.0.0.0??
Musiałem ją wyłączyć. Po prostu mnie denerwowała.
Dla pojedynczej karty można to zrobić w
HKLM \ SYSTEM \ CurrentControlSet \ Services \ Tcpip \ Parameters \ Interfaces \ interfejs
przydzielając wartość 0 dla IPAutoconfigurationEnabled
Dla wszystkich kart:
HKLM \ SYSTEM \ CurrentControlSet \ Services \ Tcpip \ Parameters
przydzielając wartość 0 dla IPAutoconfigurationEnabled
Kilka przydatnych linków:
Jednak z drugiej strony, Microsofowi należą się honory z tego powodu, że to nie on wymyślił to cudo. Jak się okazuje notacja 169.254/16 przyszła z … Apple! Niejaki Stuart Cheshire wraz z kilkoma kolegami (B. Aboba z Microsoftu, E. Guttman z Sun Microsystems) w dokumencie RFC3927 opisali ze szczegółami jak ma działać ten automacik.
Źródło: własne
Ostatnie komentarze