Każdy zapewne zna kilka pożytecznych narzędzi pod wspólną nazwą PowerToys. Ciekawe, czy chociaż jedna osoba wie, skąd wzięły się na jej komputerze (poza tak oczywistym wytłumaczeniem jak “zainstalowałem, to mam”)? Czasami programy pisane są do wewnętrznego użytku albo do testowania, a później okazują się hitem wśród użytkowników.
Kilka przykładów:
I tak ukazał się pierwsza wersja PowerToys. Ktoś to zapakował w jedną instalacje, nazwał PowerToys - prawdopobodnie tylko dlatego, że ładnie brzmi
i wystawił na światło dzienne.
Po tym, jak PowerToys okazały się być wielkim sukcesem, programiści wiedzieli już że piszą kolejną wersję PowerToys - powstał oficjalny projekt. I tak dodano: FindX, Send To X, Telephony Locator Selector, XMouse i Tweak UI. Tak zwany obóz “kernela” wypuścił później swoją wersję użytecznych zabawek i nazwał ją Windows 95 Kernel Toys.
Były to czasy, kiedy na stronach MS można było znaleźć programy bez podpisów cyfrowych, sprawdzania programów antywirusowym i bez papierkowej roboty. Teraz jest to o wiele bardziej skomplikowane.
Obecnie, praktycznie każdy zespół w MS ma swoje zabawki. I tak powstała ich lista:
oraz oczywiście Windows XP PowerToys i zabawki z zespołu programistów IE nazwane Web Accessories.
Powstał nawet blog o PowerToys, stworzony przez programistów Visual Studio do promowania ich Powertoys for Visual Studio 2003.
Niektóre z PowerToys zniknęły. Odkąd projekty te są pisane w wolnym czasie MS niespecjalnie znajduje czas na ich poprawianie (niektóre z zabawek zawierały poważne błędy, jak HTML Slide Show Wizard).
Źródło: Old New Thing blog

0 Responses to “Historia kilku przypadków”